Etykieta sprzedawcy klocków LEGO - okładka
Poradniki Brewa  

Etykieta sprzedawcy używanych zestawów LEGO®

Wszyscy wiemy, że kupowanie używanych zestawów LEGO® – zwłaszcza tych większych – to czasem koszmar. Dopytywanie, potwierdzanie dostępności, upewnianie się – wszyscy wolelibyśmy tego uniknąć, a jednocześnie wiemy, że najczęściej się nie da… a ja chciałbym tę sytuację zmienić chociaż w niewielkim zakresie.

Poniżej znajdziecie spis zasad, którymi w moim odczuciu powinny kierować się osoby chociaż raz na jakiś czas pozbywające się używanych zestawów LEGO®. Sam staram się nimi kierować za każdym razem, kiedy puszczam set „w drugi obieg”, choć wymaga to czasem pewnych wyrzeczeń i poświęcenia odpowiedniej ilości czasu. Głównie chodzi o to, by w tym specyficznym rodzaju handlu kierować się uniwersalną zasadą „nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe” i by po wszystkim obie strony były usatysfakcjonowane z transakcji. Z doświadczenia wiem, że to jak najbardziej możliwe.

Krok 1: zdjęcia

Jeśli szykujesz się do sprzedaży zestawu, który od dłuższego czasu posiadasz w formie złożonej, to zrób mu zdjęcia. Nie musisz fotografować setu z każdej strony czy we wszystkich możliwych wariantach jego zbudowania, ale powinieneś przynajmniej zadbać o dobre światło. Dzięki temu potencjalnemu kupującemu łatwiej będzie ocenić stan klocków, w tym także ich kolor. Zdjęcia zrób przy świetle dziennym, a nie w nocy, kiedy wszyscy już śpią, a Ty masz do dyspozycji tylko lampkę z ledwo świecącą żarówką i aparat w telefonie babci.

Jeśli w zestawie są klocki uszkodzone czy zniszczone, zrób im oddzielne zdjęcie – niech potencjalny klient wie, czy będzie musiał potem wydać fortunę na Bricklinku, czy wystarczy że dorzuci kilka sztuk klocków do następnego zamówienia na LEGO.pl.

Jeśli zestaw jest już rozłożony, to zrób zdjęcie chociaż kilku klocków: najlepiej białych (bo te najszybciej się odbarwiają).

Zdjęcie z bliska lepiej pokaże choćby stan naklejek i nadruków

Niezależnie od „stanu skupienia” zestawu, uwiecznij na zdjęciu cały komplet, uwzględniając minifigurki i ewentualne części zapasowe (jeśli jeszcze się nie zgubiły). Jeśli posiadasz pudełko i instrukcje, to je również sfotografuj, najlepiej również na oddzielnym zdjęciu – to pozwoli Ci uniknąć straty czasu, poświęconego na odpowiedzi na nieuchronne pytania.

Na zdjęciu zestawów rzadkich, dużych i/albo drogich możesz również uwzględnić karteczkę ze swoim imieniem/ksywką i aktualną datą. To dobra praktyka uwiarygadniająca. Dzięki niej ewentualny zainteresowany jest pewniejszy, że właściwy zestaw faktycznie posiadasz i nie zamierzasz robić nikogo w wała.

Krok 2: opis

Niezależnie od tego, na jakiej platformie zamierasz opchnąć swój zestaw, zadbaj o dobry opis. „Na sprzedaż mam zestaw LEGO® numer XYZ, stan dobry” to nieco za mało i musisz liczyć się z tym, że zaraz będziesz musiał/a odpowiadać na dodatkowe pytania zainteresowanych, a nikt nie lubi marnować na to czasu (dotyczy to obu stron).

W idealnym opisie należy uwzględnić:

  • Informację o kompletności modelu, wliczając części zapasowe i ewentualne brakujące moduły czy klocki. BEZWZGLĘDNIE należy dać znać, czy w zestawie znajdują się figurki, zwłaszcza jeśli set to egzemplarz „figurkowy” (dotyczy to m.in. zestawów z serii Star Wars czy Marvel).
  • Informację o stanie modelu, w tym o ewentualnych odbarwieniach i zniszczonych klockach. Tu też możesz dać znać, czy klocki stały w okolicach źródła dymu (np. papierosowego).
  • Informację o posiadaniu (bądź nie) oryginalnej instrukcji i pudełka, a jeśli te występują, to o ich stanie (choć zdjęcie powie tu najwięcej).
  • Wreszcie: informację o tym, w jakiej formie możesz wysłać zestaw. Nie raz spotkałem się z dość dziwną praktyką informowania po fakcie, że do rozłożenia setu trzeba będzie DOPŁACIĆ i to kwoty rzędu 50-100 zł. Jeśli również tak robisz (nie oceniam), to daj o tym znać w opisie, bo to dość ważny czynnik wpływający na chęć zakupu.

Na platformach bez opcji „kup teraz” warto również wspomnieć o ewentualnych formach rozliczeniowych czy o procedurze rezerwacji. Ja sprzedając zestaw używany umożliwiam na przykład rezerwację za zaliczką – mowa tu oczywiście o setach o większej wartości.

Krok 3: rozkładanie

To, wbrew pozorom, najważniejszy proces jeśli chodzi o zadowolenie kupującego i warto poświęcić mu trochę czasu, żeby potem uniknąć ewentualnych problemów. Zakładam tu, że nabywca chce otrzymać model w wersji rozłożonej, choć zdarzają się wyjątki.

Rozkładając sprzedawany zestaw poświęć trochę czasu i zrób to przynamniej mniej-więcej zgodnie z instrukcją. W przypadku dużych modeli, jak choćby modulary, rozłóż konstrukcję w kolejności odwrotnej do składania, zgodnie z instrukcją i pakuj na bieżąco. Nie chodzi o to, żeby zawartość kolejnych torebek była zgodna z oryginałem w proporcji 1:1, bo czasem to bardzo trudne – pojedyncze części mogą Ci umknąć i trafić nie tam, gdzie trzeba. Niemniej, nie rozkładaj „na pałę” czy „od góry do dołu”, bo coś takiego czasem sprawia, że 50% czasu na budowanie używanego modelu nabywca poświęca na bubrowanie w torebkach w poszukiwaniu konkretnych klocków (najczęściej 1×1).

Podczas rozkładania możemy od razu dokonać sortowania

Jeśli masz oryginalne foliowe torebki LEGO® (o czym zresztą warto wspomnieć w opisie), to zapakuj odpowiednie, rozłożone fragmenty konstrukcji do nich. Jeśli masz cierpliwość i chęć, drobne klocki, wzorem LEGO®, możesz spakować do mniejszych torebek. Jeśli oryginalnych foliówek nie posiadasz, to zainwestuj w woreczki strunowe i wrzucaj do nich odpowiednie rozłożone fragmenty i – ważna uwaga – PONUMERUJ JE. Ty możesz znać zestaw niemal na pamięć, ale osoba kupująca najpewniej zetknie się z nim pierwszy raz i nie będzie wiedziała, jakie elementy są charakterystyczne dla danego etapu konstrukcji. Numeracja bardzo ułatwi jej proces składania.

Jeśli nie masz czasu czy cierpliwości na drobiazgowe rozdzielanie klocków na worki o numeracji (przykładowo) 1-16, co może być zrozumiałe, to podziel je chociaż na 3-4 worki i je również ponumeruj. Ta nieszczęsna numeracja to tak naprawdę NAJWAŻNIEJSZY ELEMENT przygotowania rozłożonego zestawu do wysyłki, bo najwięcej frustracji u nowego posiadacza wzbudzi otrzymanie zestawu, za który nie wiadomo jak się zabrać.

Rozłożony Hulkbuster spakowany do oryginalnych torebek

Uwierz mi: wszelkie „innowacyjne” metody sortowanie klocków w dużych zestawach są o kant tyłka potłuc, kiedy otrzymuje go ktoś, kto nie miał z nim wcześniej do czynienia. Skoro masz zamiar posortować wszystko po kolorach, to naprawdę lepiej poświęcić odrobinę więcej czasu i użyć instrukcji. Z drugiej strony, lepiej już po kolorach niż w ogóle, bo to zawsze jakie ułatwienie.

Rozkładając zestaw postaraj się również zrobić to tak, żeby 99% klocków była od siebie faktycznie oddzielona. Rozkładając set możesz myśleć, że ktoś nie chce spędzać 10 minut na „wklejaniu” 50 sztuk płytek 1×1 we właściwe miejsca, ale jeszcze gorszą sytuacją jest szukanie ich po płaskich klockach, z których nie zostały usunięte. Wyjątkiem są różnego rodzaju łańcuchy czy konstrukcje „ogniwowe”. Tu raczej nikt nie będzie miał pretensji, że dostanie gotowy moduł, bo szukanie 50 ogniw zawsze jest nieco frustrujące.

No i na koniec: rozłóż zestaw dopiero po tym, jak ktoś go kupi. To już rada dla Ciebie, bo po co masz się męczyć po próżnicy. Tu jednak również daj znać kupującemu, że  – w przypadku dużych zestawów – nie dasz rady przekazać ich od razu po kupnie. Porządne rozłożenie modelu złożonego z 1000 elementów zajmuje około 1 godziny i każdy zainteresowany powinien mieć tego świadomość.

PROTIP: rozkładanie w kilka osób

Jeśli chcesz oszczędzić trochę czasu, to zatrudnij do wspólnego rozkładania żonę/męża czy znajomych. Zawsze to pretekst do spędzenia kilku chwil razem czy rozwalenia jednego czy dwóch piwek. UNIKAJ jednak „zatrudniania” do rozkładania młodszych dzieci, bo to niestety ryzyko pogubienia czy podprowadzenia klocków. Zresztą, dzieciaki raczej nigdy nie będą fanami pozbywania się zestawu LEGO® i mogą Ci robić krecią robotę.

Aha. Jeśli podczas rozkładania okaże się, że w zestawie czegoś brakuje lub jakiś klocek jest zniszczony, to od razu daj znać kupującemu. Istnieje niewielka szansa, że zrezygnuje z transakcji, ale Ty na pewno unikniesz kłopotliwych pytań po jej przeprowadzeniu.

Krok 4: pakowanie

Po rozłożeniu i zapakowaniu klocków w torebki, wrzuć zawartość zestawu do pudełka i koniecznie zadbaj o jego właściwe zabezpieczenie. Pamiętaj, że jeśli ktoś jest skłonny zapłacić 1000+ zł za LEGO®, to najpewniej zależy mu na stanie każdego elementu setu, włączając w to oryginalny karton i instrukcje.

Przy odbiorze osobistym wystarczy wszystko przekazać z odpowiedną dozą ostrożności, ale przy wysyłce warto zainwestować w folę bąbelkową czy odpowiednio duże pudło. Tak naprawdę jednak można do sprawy podejść sprytniej i przechowywać gdzieś wypełniacze i pudła po zestawach LEGO® (względnie innych towarach), które zamówiliście wcześniej. Przypomnę, że zwykłe kartonowe pudełka można przechowywać w formie złożonej, dzięki czemu nie zajmują one dużo miejsca.

Krok 5: „obsługa” posprzedażowa

Jedna z zasad marketingu mówi, że siłę marki poznaje się po obsłudze posprzedażowej, a nie po skuteczności handlowców. Po sprzedaży dużego zestawu może zdarzyć się, że Twój „klient” nie doliczy się klocków lub stwierdzi braki, których Ty nie zauważyłeś/aś.

W takim wypadku sprawdza się jedna zasada: nie bądź bucem. Jeśli kupujący mówi, że brakuje mu dwóch klocków 1×1 w takim a takim kolorze, to poszukaj ich w najbliższym możliwym terminie i je doślij. Nie masz ich wśród luźnych części? Zaproponuj zwrot odpowiedniej części kwoty, opierając się na cenach na LEGO.pl lub Bricklinku. Nie zbiedniejesz zwracając te 2 zł, a przynajmniej pozostawisz po sobie dobre wrażenie… No chyba, że od początku w opisie dałaś/eś znać, że zestaw może być niekompletny – wtedy warto wskazać kupującemu na ten fakt.

Z drugiej strony, jeśli nabywca ewidentnie robi Cię w bambuko i żąda dosłania części, które na pewno były spakowane, to zrób na wszelki wypadek zrzuty ekrany z konwersacji i utnij rozmowę. Takich ludzi też niestety nie brakuje, a Ty powinnaś/powinieneś mieć jakieś dowody na to, że od początku wszystko było przeprowadzone zgodnie z dobrą praktyką. Tu też przydadzą się zdjęcia robione przed wystawieniem zestawu na sprzedaż – nie kasuj ich od razu po dokonaniu transakcji.

“Pamiątkowe” zdjęcia mogą się przydać…

BONUS – Krok 0: tuż po kupnie

Jeśli zdarza Ci się dość często „żonglować” zestawami LEGO®, to już po zakupie nowego kompletu warto zadbać o to, by jego późniejsza sprzedaż przebiegała szybciej i efektywniej. Nie wyrzucaj pudełka od zestawu, nie dziurkuj instrukcji, a ponadto możesz przechowywać również oryginalne foliowe woreczki. Obecność tych elementów pozytywnie wpływa na finalną wartość zestawu przy ewentualnej odsprzedaży.

Nie chodzi nawet o to, żeby zarobić na każdym secie, który trafi w nasze ręce, ale – jeśli masz w domu trochę miejsca – lepiej potrzymać trochę te „śmieci”. Wynika to tylko i wyłącznie z racjonalnego podejścia do wydawanych pieniędzy i jeśli ktoś nazwie Cię z tego powodu „cebulakiem”, to możesz od razu uciąć konwersację. Prawda jest taka, że większość podobnych określeń płynie z ust osób, które mają światu za złe, że wcześniej nie zadbały o „właściwe” przechowanie kompletnych zestawów. Nie ma się co przejmować.

Jeśli brakuje Ci miejsca w domu, to pamiętaj, że lepsze „sprasowane” pudełko niż żadne, a instrukcje można przechowywać zbiorczo w segregatorach (polecam koszulki). Hardcore’owcy mogą również pokusić się o rozklejanie plomb dużych pudeł za pomocą suszarki lub o otwieranie mniejszych pudełek nożykiem (zamiast „wciskania” półokrągłych fragmentów perforowanych przez LEGO®), ale to już wyższa szkoła jazdy.


Gwarantuję Ci, że wykonanie wszystkich tych kroków nie tylko wpłynie na szybszą sprzedaż Twoich używanych zestawów, ale również sprawi, że wyrobisz sobie w „półświatku” LEGO® pewną konkretną markę. Ja sam z chęcią dopłacę 100 zł do dużego, używanego zestawu, o którym wiem, że przyjdzie niemal w stanie „fabrycznym”. Z tego względu niestety coraz częściej omijam „atrakcyjne” oferty na OLX – wolę dorzucić trochę kasy niż męczyć się potem 2 godziny z sortowaniem klocków. Ale są gusta i guściki.

REKLAMA:

Skomentuj!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.