LEGO makieta - budowa stołu
Moje klocki Poradniki Brewa  

Poradnik: budujemy stół pod makietę LEGO®!

Jeżeli zajmujecie się klockami bardziej „na poważnie” lub macie dzieciaki, które mają w sobie odrobinę żyłki architektonicznej, to prędzej czy później dojdziecie do wniosku, że zwyczajne półki czy stoliki przestają Wam wystarczać, aby odpowiednio eksponować Wasze sety. O ile w przypadku serii „pojazdowych”, takich jak Speed Champions, Technic czy nawet Star Wars, większość zestawów może „bezstratnie” stać sobie w pewnym oddaleniu od siebie i nadal dobrze wyglądać, to już jakiekolwiek budynki nie prezentują się najlepiej, kiedy stawiamy je jeden obok drugiego na wąskich półkach.

Jeśli takie myśli przemykają przez głowę także Wam, to zapraszam do lektury tekstu, w którym podzielę się receptą na zbudowanie funkcjonalnego, wygodnego i – przede wszystkim – NIEDROGIEGO stołu pod jakąkolwiek większą makietę z klocków LEGO® (i nie tylko).

Krok 1: miejsce pod stół

To niestety najtrudniejsza sprawa. Jeśli zależy nam na makiecie (docelowo) sporej wielkości, to –  choćbyśmy mieli masę samozaparcia – nic nie wskóramy bez odpowiedniej ilości miejsca. Prawda jest taka, że na przyzwoitej wielkości „stół prezentacyjny” potrzebujemy przynajmniej tych 2 m kwadratowych wolnego kawałka podłogi.  Dobrze by również było, aby ów kawałek był otoczony wolną przestrzenią przynajmniej z trzech stron, abyśmy mogli bez większych trudności dostać się do każdej części makiety.

Budowa makiety LEGO - wybór miejsca
Miejsce wybrane i uprzątnięte. Prąd zawsze się przyda

Jeżeli macie więcej miejsca, to polecam zaprojektować stół długi, ale nie za szeroki. Przykładowo, blat 3×3 metry może wydawać się niezłym pomysłem aż do momentu, w którym będziecie musieli zmienić coś na środku dioramy, nie mówiąc już o potrzebie jej odkurzenia. Planując przestrzeń pod makietę proponuję posłużyć się kluczem, według którego jeden z jej wymiarów „poziomych” nie będzie przekraczał długości Waszego wyciągniętego ramienia. To zdecydowanie ułatwi Wam pracę z zestawami.

Jeśli Wasza makieta będzie znajdować się pod ścianą, to niezłym pomysłem będzie również wykorzystanie powierzchni pionowej na te zestawy, które umieszczenia na stole nie wymagają. Polecam zaplanowanie wszystkiego na zaś, żeby potem nie było potrzeby przesuwania całego stołu albo nakrywania makiety folią w celu zabezpieczenia przed sypiącym się tynkiem. Czyszczenie klocków z takich pozostałości jest czynnością wyjątkowo uciążliwą.

Budowa makiety LEGO - półki
Półki były kupione przy innej okazji, ale teraz można je było wykorzystać

Krok 2: wybór stołu

Jeśli większość Waszych „wystawowych” zestawów stoi na standardowych baseplate’ach, to najlepiej dobrać taką podstawę meblową pod makietę, by „skorzystać” z ich wymiarów. Standardowa kwadratowa podstawka LEGO® ma wymiar 25,5×25,5 cm, co daje nam 102×102 cm dla kwadratu złożonego z 16 takich podstaw. Taki „kwartał” to dobry punkt startowy choćby dla większości makiet „miejskich”, które – prócz budynków – powinny zawierać jeszcze ulice, parki, place itd.

Tu jednak napotkamy na pierwszy problem. Gotowe stoły o wymiarze 100×100 cm (a więc odrobinę za małe na nasze potrzeby) nie są dokładane za darmo do gazetek LEGO®. Chyba nie skłamię za bardzo jeśli powiem, że solidniejszy stół o tych wymiarach to koszt minimalnie 300 zł, a więc wcale nie najniższy.

No dobra, zawsze możemy skoczyć do IKEI i zakupić najprostszy blat z kompletem zwykłych nóg. Za dwa stoły o łącznych wymiarach 100×120 zapłacimy niecałe 200 zł, więc nie jest źle… chyba, że zależy Wam na stabilności i użyteczności całej konstrukcji. Zestawione ze sobą stoły, o ile nie macie w domu wyjątkowo równej podłogi, będą się „kolebotać” na wszystkich 8 nogach, a to tylko początek. Jeśli w planach macie stopniowe powiększanie makiety, to dostawianie kolejnych stołów wymagać będzie każdorazowego ich dopasowywania albo zakupienia nóg umożliwiających poziomowanie… a to już zwiększa koszty. Komplet najtańszych nóg stołowych o regulowanej wysokości to 100 zł jak nic. Wreszcie, przestrzeń pod stołami pozostanie (przynajmniej częściowo) bezużyteczna, a jeśli będziecie chcieli wstawić pod nie jakieś meble, to – zgadliście – znów będziecie musieli rzucić groszem. Nie wspomnę już nawet o dobieraniu idealnych wymiarów blatów pod makietę, jeśli zależy Wam na jak najefektywniejszym wykorzystaniu przestrzeni.

Jakie rozwiązanie proponuję?

Osobiście kupiłem na Allegro dwa metalowe regały garażowe o wymiarach 180x90x45 cm, kosztujące ok. 130 zł/sztukę.

Upewniłem się wcześniej, że wybrany model składa się niejako z dwóch części, które „zestawia się” ze sobą, tworząc podwójny, niższy regał. Właściwe modele tego typu (uwaga – nie wszystkie dysponują taką opcją!) zazwyczaj są odpowiednio opisane. Opis w takim wypadku wspomina o możliwości przekształcenia regału w „stół roboczy” – właśnie o taki model nam chodzi.

Budowa makiety LEGO - regał
Pierwszy regał podczas składania. Ten model nie wymaga narzędzi

Kupując dwa takie regały o wymiarach 180x90x45 cm otrzymujecie efektywnie stół o przykładowych gabarytach: 90 cm (wysokość idealna do pracy na stojąco, o co trudno przy standardowym stole) x 90 (powiedzmy, że głębokość) x 180 (szerokość) cm. Tu przy okazji możecie kombinować z ustawieniem – choćby w podkowę czy inny kształt, który Wam się zamarzy. W przypadku podanych przeze mnie wymiarów, na stole zmieścicie dokładnie 7 płytek bazowych wzdłuż i 3,5 płytki w poprzek i to bez ryzyka, że któraś z nich wyjdzie za obszar budowy (bo dają one łączne wymiary 178,5 x 89,25 cm). Można powiedzieć, że jest to IDEALNY wymiar dla całkiem sporej makiety. To jednak nie wszystko!

Budowa makiety LEGO - regały w komplecie
Regały prawie w komplecie!

Jako, że zasadniczo są to regały, to dysponują one dodatkowymi półkami. Jedna z nich musi być na górze (wierzch stołu), a jedna na dole (stabilizacja konstrukcji). To daje Wam – w zależności od wybranego modelu – od 2 do 4 dodatkowych półek, w które możecie wyposażyć stół, umożliwiając znaczne zwiększenie możliwej do wykorzystania powierzchni użytkowej pod makietą. Na półkach możecie trzymać zestawy czekające na zbudowanie, potrzebne akcesoria, sety nienależące do makiety czy co Wam się żywnie podoba. Grunt, że macie od 50 do 100+% dodatkowej powierzchni „magazynowej” lub wystawowej.

Makieta LEGO - dodatkowa przestrzeń
Jak widać – dodatkowe poziomy mogą się przydać

No i na koniec, regały garażowe można ze sobą skręcić, dzięki czemu cała konstrukcja będzie wyjątkowo stabilna, nawet na krzywych czy betonowych podłogach, o które w dzisiejszych czasach nietrudno. Do tego zadania polecam używać śrub z nakrętkami motylkowymi – zaoszczędzą Wasz czas (i nie będziecie musieli używać narzędzi).

Makieta LEGO - śruba do skręcania regałów
Kilka takich połączeń (na górze i na dole) i całość będzie stabilna jak ta lala

Podobne regały znajdziecie na Allegro (jak choćby tutaj), ale również w marketach budowlanych, gdzie często są w promocjach.

Przed zakupem regałów upewnijcie się co do ich wymiarów i możliwości rozłożenia w wariant „stołowy”. Możecie również pokombinować z gabarytami samego stołu. Przykładowo, dwa regały o różnych szerokościach mogą dać Wam odpowiednio mniej lub więcej miejsca. Jest to o tyle ważne, że w mojej własnej konstrukcji jest jeden minus

Mianowicie – to nieszczęsne „pół” płytki w poprzek. Sam buduję miasteczko z modularów i oznacza to, że muszę kombinować z ich rozstawieniem, bo ich standardowa wielkość podstawy to jeden baseplate (nie licząc 10255 Placu Zgromadzeń). Oznacza to, że wzdłuż stołu mogę stawiać tylko 3 standardowe budynki, a „pół” płytki muszę aranżować w inny sposób – np. tworząc parking, mały park czy kawałek deptaku. Za jakiś czas prawdopodobnie dostawię/dorobię do stołu dwa dodatkowe moduły o głębokości „brakujących” +/- 12 cm, żeby móc działać na „pełnych” płytkach. Z drugiej strony, obecna sytuacja wymusza na mnie większą kreatywność, a o to przecież w LEGO® chodzi.

Makieta LEGO - przykład zabudowania płytki
Płytka pod czerwonym Ferrari to połowa standardowego baseplate‘a przekształcona w remont ulicy

Krok 3 (z gwiazdką): wykańczanie

Z natury jestem perfekcjonistą, więc nie byłbym sobą, gdybym całej tej konstrukcji stołowej jakoś nie ozdobił. Tu wpadłem na dwa główne pomysły:

  • Po pierwsze – na całość stołu zakupiłem materiał filcowy „z metra” w kolorze zielonym (dokładnie ten). Dzięki temu nie tylko mam blat w kolorze „trawy”, ale również łatwiej mi po nim przesuwać zbudowane modele i tworzyć aranżacje. Filc sprawia dodatkowo, że płytki nie rysują się od spodu, co wpływa pozytywnie na ich wartość (w razie późniejszej odsprzedaży zestawu) – dotyczy to zwłaszcza „starych” płytek z ulicami. Filc kosztował 30 zł + przesyłka.
Budowa makiet LEGO - filc
“Ofilcowany” stół
  • Po drugie – za makietą zawiesiłem fenomenalną grafikę LEGO® CITY, którą możecie kupić tutaj. Nie sądzę, żeby był to oryginalny produkt LEGO®, ale dopóki nie są to klocki, to jakoś mi to nie przeszkadza. Grafika ma formę dużej naklejki i można ją przykleić na ścianę, ale ja – lubiąc mieć możliwość rearanżacji w razie potrzeby – postawiłem na taśmę dwustronną. Koszt grafiki: 75 zł + przesyłka.

Najfajniejsze jest to, że obie te rzeczy – zarówno filc, jak i grafika – niemal idealnie trafiły w wymiar zbudowanego stołu. Rolka filcu ma 90 cm szerokości (a więc zostaje trochę materiału do zawinięcia na brzeg – można go podkleić taśmą dwustronną), a grafika – 200 cm szerokości (czyli „wychodzi” za stół po 10 cm z obu stron). Nie mogłoby być lepiej.

Całość mojej makiety wyglądała po wszystkich opisanych pracach tak, jak poniżej. Po pewnym czasie dodałem do niej jeszcze dwie dodatkowe półki, które pozwoliły mi na zagospodarowanie jeszcze większej ilości przestrzeni, która w innym wypadku byłaby bezużyteczna. To już jednak kwestia indywidualna.

Budowa makiet LEGO - skończony stół
Stół skończony. Sama makieta… jeszcze niekoniecznie

Inne opcje budowy

Oczywiście, opcja opisana przeze mnie powyżej to tylko jeden z wielu możliwych pomysłów. Ma jednak tę zaletę, ze jest po prostu bardzo tania (260 zł za stoły, 105 zł za „ozdobniki”, parę dodatkowych złotych za śrubki), a jednocześnie efektywna pod kątem wykorzystywanej przestrzeni.

Dla ścisłości napiszę jeszcze, że przed przenosinami moja miejska makieta stała na trzech komodach MALM z IKEI, które również nieźle nadają się do tego celu. Ich połączone wymiary dają powierzchnię 240×48,5 cm, co odpowiada około 9,5×2 kwadratowym płytkom bazowym (brakująca „końcówka” wystawała z tyłu, a więc nie raziła). Nie wyglądało to źle, ale moja żona bardzo chciała używać tych mebli do bardziej przyziemnych celów.

A wy? Macie jakieś sprawdzone sposoby na budowę stołu pod makietę z klocków? Podzielcie się nimi w komentarzach!

REKLAMA:

Skomentuj!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.