LEGO - markiza w Placu zgromadzeń
Moje klocki Brewa  

Moje miasto LEGO®: Markiza w 10255 Placu Zgromadzeń

Nikomu chyba nie trzeba przedstawić zestawu LEGO® 10255 Plac zgromadzeń. Największy z modularów, wydany na 10-lecie serii, to jeden z klejnotów koronnych kolekcji zaawansowanych budynków od LEGO®, a do tego wciąż jeszcze dostępny w sprzedaży detalicznej (aczkolwiek pod koniec tego roku prawdopodobnie się to zmieni).

Ten piękny, rozbudowany zestaw ma jednak pewną „ukrytą” wadę. Centralny budynek, którego dach od przodu stworzony został przez sprytne zastosowanie koparkowych łopat (to jedno z najlepszych NPU-sów tego setu), od tyłu ujawnia otwartą letnią kuchnię.

To rozwiązanie ma sens i jest całkiem ciekawe, u mnie jednak pozostawiło leciutki niesmak. Nie wyobrażam sobie, żeby nawet w południowym klimacie podobne pomieszczenie (czytaj: przestrzeń całkowicie pozbawiona dachu) mogło funkcjonować „w realu”. Drugą sprawą jest to, że owa kuchnia po prostu… potwornie się kurzy. O ile w przypadku pozostałych dachów robotę robi mały, podręczny odkurzacz, to tu mamy do ogarnięcia sporo akcesoriów, co dokłada nam roboty podczas sprzątania. Postanowiłem rozwiązać ten problem przez zbudowanie niewielkiego MOCka.

Pełne zabudowanie dachu nie wchodziło w grę. Nie chciałem aż tak ingerować w oryginalną konstrukcję, a ponadto w owym czasie dysponowałem dość ograniczonymi zasobami wolnych części. Postawiłem więc na element, który pasował mi tu najbardziej, czyli kolorową, „rozwijaną” markizę.

Na początku pozbyłem się jedynego elementu dachu, który mi zawadzał – płaskiej płytki „ozdobnej”, która na dobrą sprawę nic do zestawu nie wnosiła. Do tego zainstalowałem dwie płytki 1×1 do podniesienia „mechanizmu rolety” oraz dwóch zwykłych, białych anten jako oparcia markizy. Co ciekawe, ich wysokość od samego początku jest idealna, a zamocować je możemy bez żadnej ingerencji w oryginalną konstrukcję – właściwe study są już na miejscu.

LEGO - zadaszenie - instrukcja (1)
Miejsca modyfikacji na początku jej tworzenia

Sama markiza była pewnym wyzwaniem. Jej wymiar jest dość niestandardowy (8×14 studów), a jeśli chcemy, by wyglądała profesjonalnie, to musimy użyć dłuższych, delikatnych łuków o długości 4 studów. Krótsze łuki też dałyby radę, ale wtedy mielibyśmy problem z ładnym wykończeniem płaskiej części dachu. Całość konstrukcji musiała też być odpowiednio spięta od dołu, żeby osiągnąć odpowiednią „twardość”.

LEGO - zadaszenie - instrukcja (2)
Zadbałem o to, żeby dolna część markizy choć trochę przystawała kolorystycznie do reszty

Kiedy markiza była gotowa, trzeba było zająć się jeszcze jej „zwiniętą” częścią. Tu użyłem standardowych, okrągłych klocków 1×1, przy czym pojawiła się śmieszna prawidłowość. Sposób instalacji musiał przebiegać w ciągu: 2 klocki jednego koloru, 3 klocki drugiego, potem znów 2 klocki pierwszego koloru i tak do końca. Jest to jedyny układ, w którym kolory obu części „zgrywają” się ze sobą, tworząc zamierzoną całość. Tak skonstruowaną „roletę” umieściłem na wcześniej przygotowanym podwyższeniu z klocków 1×1, praktycznie kończąc konstrukcję.

LEGO - zadaszenie - instrukcja (3)
Łącznie potrzebowałem 35 okrągłych klocków 1×1

Markiza jest biało-zielona, bo – jak to często bywa – po prostu miałem dużo zielonych klocków, a spośród białych musiałem dokupić tylko skosy. Wydaje mi się jednak, że taka kolorystyka jest optymalna, choć równie dobrze można by pójść w jednolity kolor – choćby żółty czy jasnoniebieski. Z takim „dachem” środkowa część placu zgromadzeń nie tylko zostaje lekko urealniona, ale również znacznie mniej się kurzy – większość pyłków osiada na markizie, którą wystarczy przetrzeć raz na jakiś czas. Ponadto, mieszkańcy kamienicy mogą zażyć teraz odrobiny cienia nawet w najbardziej słoneczny dzień.

LEGO - zadaszenie - instrukcja (4)
Gotowa konstrukcja w pełnej chwale
REKLAMA:

Skomentuj!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.