LEGO 42130 - szybka recenzja
Recenzje Brewa 308 wyświetleń

Szybka recenzja: LEGO® Technic 42130 BMW M 1000 RR

Wypróbuję dziś nowy typ recenzji, który nazwałem „szybką”. Tekst będzie w miarę krótki i skupi się na plusach i minusach danego modelu, bardziej niż na zgłębianiu szczegółów. Wydaje mi się, że część z Was będzie wolała taki format, jako że sporo osób faktycznie NIE CHCE znać smaczków i technik budowania danego zestawu, bo woli odkrywać je osobiście w trakcie jego konstrukcji. Sam zresztą należę do takich osób i niektóre recenzje przewijam od razu do podsumowania, żeby nie spoilerować sobie zestawu.

To napisawszy, zajmijmy się zestawem!

Dziś na tapet weźmiemy model LEGO® Technic 42130 BMW M 1000 RR – jedną z głównych styczniowych premier i przedmiot pożądania wielu fanów duńskich klocków, na czele z tymi, którzy zbierają motocykle (których LEGO® nie ma w ofercie tak znowu wiele). Zestaw katalogowo kosztuje aż 950 zł, ale w detalu da się go wyrwać za ok. 700 zł, co jest przyzwoitą ceną za 1920 elementów. Nie będę tu liczył ceny za pojedynczy element, bo w setach Technicowych ta wartość jest mocno zaburzona przez ilość różnorodnych technic pinów, stanowiących często 20-30% wszystkich części.

Jako, że miało być szybko, to już przechodzę do konkretów:

5 plusów modelu 42130 BMW M 1000 RR:

  • Zestaw – jak na razie – jest jedyny w swoim rodzaju. Jest to pierwszy zestaw motocyklowy zbudowany w faktycznej skali (1:5), a jednocześnie jeden z zaledwie 3 motocykli wydanych na licencji, jeśli weźmiemy pod uwagę te z serii Technic. Dodatkowo, jest to obecnie największy model motocykla od LEGO®. Można powiedzieć, że to klejnot koronny Duńczyków w tej kategorii. Dodatkowym plusem jest działająca skrzynia biegów – co prawda tylko trzybiegowa, ale jednak.
  • Jego budowa może niektórych przerażać, ale muszę z czystym sumieniem powiedzieć, że wcale nie jest taka trudna, nawet dla kogoś, kto z Techniciem ma do czynienia niewiele (jak na przykład ja). Początkowy etap budowy silnika może nastręczyć trochę trudności młodszym, ale potem to już właściwie czysta przyjemność, pomijając pewne bardzo konkretne momenty (o tym w minusach). Jeśli boicie się, że zestaw może być dla Was zbyt dużym wyzwaniem, to nie – nie sądzę.
Nad silnikiem siedziałem najdłużej
  • Model może być prezentowany na dwa sposoby – z tabliczką lub bez niej. Daje to spore pole do popisu osobom, które dbają o estetykę swojej kolekcji, jak również gwarantuje, że nawet posiadając w domu TYLKO ten zestaw, będzie się on świetnie prezentował.
  • BMW jest PRZEstabilne. Bez kitu, to jeden z najlepiej spasowanych setów, z jakimi miałem do czynienia, choć może na to nie wyglądać. Praktycznie wszystkie części siedzą bardzo mocno, a motocykl bez najmniejszej obawy możemy przenosić z miejsca na miejsce, czy nawet się nim bawić. Jest to ważne także w trakcie budowy, bo nie musimy się martwić, że podczas montażu coś odpadnie z drugiej strony.
  • Model jest po prostu PIĘKNY. Zdjęcie na pudełku jak zwykle nie oddaje mu chwały, ale całość po zbudowaniu prezentuje się rewelacyjnie i będzie ozdobą każdej kolekcji. Ponadto, jeśli Wasi znajomi nie siedzą w LEGO®, to na pewno trudno będzie im uwierzyć, że zbudowanie czegoś tak dużego i ładnego było tak proste.
Co ciekawe, skala nawet całkiem pasuje do świeżutkiej Vespy

5 minusów modelu 42130 BMW M 1000 RR:

  • Model posiada dwa ogromne arkusze naklejek, a efekt końcowy budowy motocykla mocno zależy od ich równego przyklejenia. Ja mam dużo cierpliwości i przyklejanie naklejek nie sprawia mi problemu, ale za nic nie wziąłbym od kogoś wersji używanej zestawu, zwłaszcza składanej przez młodszego fana. Naklejki oczywiście możemy pominąć, ale wtedy model nie prezentuje się tak okazale (można to zobaczyć tutaj), choć niektórym taki look może się podobać.
6 naklejek idzie na sam front z owiewką – najgorsze są te długie i wąskie przy samej szybce
  • Pojedyncze kroki przy nakładaniu owiewek mogą sprawiać trochę trudności. Dotyczy to zwłaszcza części mocowanych na pinach z „oczkiem” z drugiej strony, bowiem te ostatnie należą do najtwardszych wśród osi technicznych i wciskanie ich na miejsce wymaga czasem odpowiedniego przemyślenia sprawy. Są też dwa momenty, które wymagają naprawdę zwinnych, a jednocześnie silnych palców.
  • Stabilność to jedno, ale po zbudowaniu model jest dość „ciasny” na froncie. Chodzi głównie o promień skrętu, mocno ograniczony w porównaniu do tego, którym dysponują inne „techniczne” motocykle. Po zbudowaniu BMW zastanawiałem się, czy faktycznie czegoś nie skaszaniłem w trakcie, ale okazuje się, że ten model tak po prostu ma.
  • Moim zdaniem największa wada: proces budowy, jakkolwiek niezbyt trudny, w pewnym momencie „wymaga” od nas zbudowania podstawki z płytką. Krok ten w teorii wykonujemy tuż po skonstruowaniu silnika, a sama podstawka ma nam pomóc przy późniejszych etapach. Ja osobiście z niej zrezygnowałem, bo nie lubię czegoś budować tylko po to, żeby potem to rozkładać (model prezentuję na podnośniku, który z kolei konstruujemy na samym końcu). Planując budowę, warto zawczasu zastanowić się, czy rzeczywiście chcecie budować podstawkę, czy też wystarczy Wam podnośnik na tylne koło. Chodzi głównie o to, że dekonstrukcja elementów Technica jest, mimo wszystko, dość czasochłonna.
  • I to prowadzi nas do ostatniego minusa: nie chcę nawet myśleć o rozkładaniu tego motocykla za jakiś czas. Teraz jeszcze pewnie bym podołał, ale za rok czy dwa, kiedy zapomnę, jak to wszystko było spasowane, to będzie istna mordęga. Niektóre połączenia są osadzone tak fikuśnie i głęboko, że może i mają sens, ale nie ma bata, żebym potem szybko doszedł, jak to cholerstwo łatwo porozpinać. Jeżeli kupujecie ten model do jednokrotnego złożenia, a potem do rozebrania na części, to lepiej zabierzcie się za to stosunkowo szybko po skonstruowaniu BMW.
A może by tak wersja naked?

To by było na tyle. Dajcie znać, czy taki format tekstów Wam się podoba, czy może wolicie bardziej dogłębną analizę.

REKLAMA:

6 thoughts on “Szybka recenzja: LEGO® Technic 42130 BMW M 1000 RR

  1. Adam

    Jest git 🙂

    1. RouRo

      A przy rozkładaniu zestawu nie wystarczy po prostu otworzyć instrukcji i rozkładać wg kroków w odwrotnej kolejności by sobie nieco ułatwić sprawę? 😉 Pozdrawiam

      1. Brewa

        Wzorcowo pewnie tak to powinno wyglądać, ale niestety w Technicu to nie zawsze jest możliwe, bo część osi (tych o przekroju X) dociskasz w taki sposób, że ni cholery nie da się ich potem wyjąć.

  2. Brewa

    I tak ma być ;).

  3. […] ale jeśli jeszcze macie wątpliwości, czy warto, to możecie zapoznać się z moją szybką recenzją. Jedyny minus: maksymalnie 2 sztuki na […]

  4. […] ale jeśli jeszcze macie wątpliwości, czy warto, to możecie zapoznać się z moją szybką recenzją. Jedyny minus: maksymalnie 2 sztuki na osobę. W sam raz na prezent, tym bardziej, że powinniśmy […]

Skomentuj!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.