Mój 2021 inwestycyjnie
Analizy Inwestowanie POLECANE Brewa  

Moje podsumowanie inwestycyjne LEGO® 2021

Kilka osób prosiło mnie, żebym w miarę możliwości przygotował taki tekst, a że Wasze życzenie jest dla mnie rozkazem, to niniejszym prezentuję: moje krótkie, nie tak znów profesjonalne podsumowanie inwestycyjne LEGO® za rok 2021.

Słowo wstępu

Na początek pewne założenia i kilka słów wyjaśnienia, jak dokonywałem swoich LEGO®-inwestycji w zeszłym roku. Pod koniec 2020 podjąłem decyzję, że po raz pierwszy przeznaczę pewną konkretną pulę finansową tylko na LEGO® i w jej ramach (i TYLKO w jej ramach) będę poruszał się przez cały rok 2021. Jest to o tyle lepsze niż inwestowanie „z doskoku”, że pozwala na lepszą „mobilność” na rynku i pełniejszą kontrolę nad całą inwestycją. Konkretna pula pozwala mi też lepiej mierzyć ROI, bo znamy punkt startowy i końcowy.

Drugą sprawą jest fakt, że – dzięki posiadaniu działalności gospodarczej – mogę nieco szybciej „obracać” nabywanymi przeze mnie zestawami. Przede wszystkim nie muszę czekać aż zestaw formalnie się „zestarzeje”, żeby puścić go dalej. To prowadzi nas do trzeciej sprawy, a mianowicie tego, że mój model inwestowania zakłada stosunkowo krótki termin zwrotu. Nie trzymam setów „w szafie” czekając aż mocno podrożeją – raczej zadowalam się nieco mniejszym zyskiem „tu i teraz”, a za zarobione pieniądze kupuję kolejne zestawy i nie przeznaczam ich na nic innego.

Takie podejście pozwala mi na maksymalną kontrolę nad zgromadzonymi środkami i magazynem inwestycyjnym, a jednocześnie zapewnia… sporo zabawy.

Osobiście po prostu lubię „obracać” towarem, a jednocześnie mam już z tym doświadczenie, jako że kiedyś posiadałem sklep internetowy z dość podobnym asortymentem (gry planszowe).

Zaznaczę również, że sprawą zupełnie drugorzędną jest dla mnie to, w JAKIE zestawy inwestuję. Nie stosuję się do zasady „kupuj to, co Ci się podoba”, bo traciłbym w ten sposób spory potencjał zysku, jakie mają serie mi się niepodobające – jak Friends czy (w dużej mierze) NINJAGO™. Z tego względu monitoruję przede wszystkim przepływ finansowy, a nie to, przez które konkretnie zestawy jest on generowany. Nie znajdziecie tu więc szczegółowego zestawienia tego, na jakich zestawach zarobiłem więcej, a na jakich mniej. Nie ukrywam, że może to również wynikać z faktu, że operuję na niewielkich ilościach konkretnych setów, przez co jednostkowych pozycji w moim magazynie jest całkiem sporo… przez co nie chce mi się ich dokładnie śledzić.

Jako jednak, że obracam setami na bieżąco, to bardziej interesuje mnie to, co jeszcze PRZYNIESIE mi zysk niż to, co mi zysk już przyniosło. Z zasady nie kupuję wycofanych, już drożejących zestawów pod inwestycję, bo uważam, że lepszą formą obracania pieniędzmi jest koncentrowanie się na kupowaniu jak najtaniej i sprzedawaniu po bezwzględnie wyższej cenie. Najprościej mówiąc, nie potrzebuję informacji, ile dokładnie zarobiłem na jednostkowym zestawie, bo nie skorzystam z niej już w celach innych niż czysto statystyczne.

To napisawszy, przejdźmy do liczb.

Mój budżet inwestycyjny 2021

Rok 2021 zacząłem z wkładem inwestycyjnym na poziomie 7 500 zł, zebranym w listopadzie 2020 i działającym od dwóch miesięcy. W lutym 2021 dorzuciłem kolejne 2 500 zł, co dało sumę 10 000, ostatecznie podniesioną do 11 000 zł w lipcu 2021. Można więc powiedzieć, że operowałem na bazie 11 000 zł.

Jak zobaczycie na poniższym wykresie, przez cały rok starałem się, żeby z klockami coś się „działo” – raz więcej, a raz mniej. Co ciekawe, najbardziej „suchy” okres przypadł na okres maj-czerwiec, ale wynikało to z tego, że jest to okres wyjazdowo-urlopowy, z którego sam staram się zawsze korzystać.

Najbogatszy pod kątem sprzedaży czas to oczywiście miesiące przedświąteczne, które właściwie rozpoczynają się październikiem. W grudniu tego roku zarobiłem praktycznie niemal tyle samo, co przez resztę roku kalendarzowego. To jednak chyba nikogo nie dziwi.

Na poniższym wykresie uwzględniam następujące dane:

  • Sumę wkładu narastająco – to omówiłem wyżej.
  • Kwoty zarobione miesiąc do miesiąca.
  • Wartość magazynu po cenie zakupu, czyli wartość wszystkich zestawów liczonych po cenach, w których je kupowałem.

To, czego NIE pokazuję, to potencjalna wartość rynkowa mojego magazynu, bo ta zmienia się praktycznie z dnia na dzień, wraz z fluktuacją cen na rynku. Możecie założyć, że otrzymacie ją doliczając ok. 15% do wartości magazynu.

Jeżeli chodzi o to poszczególne wartości na wykresie zysku (pomarańczowa linia), to wskazują one sumy pozostałe po odjęciu:

  • Prowizji od sprzedaży (obracam zestawami przede wszystkim na Allegro).
  • Kosztów pakowania (pudła, wypełniacze, folia – część kupuję, część biorę z paczek, które do mnie przychodzą).
  • Kosztów wysyłki, jeśli nie są one pokryte przez kupującego (a to się czasem zdarza).

Od zysku nie są natomiast odjęte podatki należne Skarbowi Państwa, bowiem ich łączna wartość często uzależniona od formy sprzedaży zestawu – część setów pozyskanych od sprzedawców prywatnych rozliczam na zasadzie innej (VAT-marża) niż zestawy kupione na fakturę VAT.

Podsumowując: z 11k PLN udało mi się zrobić w ciągu roku ponad 19k liczonych po cenach zakupu, a faktycznie pewnie jeszcze z 2 000 zł więcej.

Trudno mi się więc zgodzić z tezą, że inwestycja w LEGO® w Polsce przestaje się opłacać, co od dłuższego czasu twierdzą co poniektórzy.

Czarno na białym widać tu również, że całoroczne „obracanie” towarem wychodzi finansowo lepiej niż po prostu składowanie go w przysłowiowej szafie. Należy tu jednak wziąć pod uwagę fakt, że co bogatsze miesiące wiązały się u mnie ze spędzaniem 1-2 godzin dziennie na pakowaniu czy adresowaniu paczek, co nie miałby miejsca przy sporadycznym wyprzedawaniu pojedynczych zestawów, których cena zdążyła mocno skoczyć.

Jeśli macie swoje własne wnioski, pytania czy komentarze, to zapraszam do dyskusji!

REKLAMA:

9 thoughts on “Moje podsumowanie inwestycyjne LEGO® 2021

  1. Piotr

    Witam.czytam od pewnego czasu twoje artykuły i wpadłem na twoją stronę przez przypadek,zarazilem sie klockami od syna😁a teraz troche próbuje zainwestowac pare setów już kupiłem chciałbym abyś mi doradzil w ktorej tematyce jest najlepiej sie zagłębić?pozdro

    1. Brewa

      Nie ma na to uniwersalnej rady – musisz trochę posiedzieć w temacie. Od siebie proponuję przez 6 miechów robić inwestycje wirtualne żeby wyczuć rynek, a wejść na grubo w okolicach wakacji :).

  2. Stanek

    Gratuluję „nosa” do LEGO 🙂
    1. Czy możesz mniej więcej powiedzieć ile masz aktualnie zestawów?
    2. Ile mniej więcej przeprowadziłeś transakcji – kupno + sprzedaż?
    3. Różnica między wkładem, a wartością w styczniu wynika z działań w 2020?

    1. Brewa

      Od końca – tak, pewne działania robiłem w 2020 roku, akurat przypadały na Święta, stąd różnica. Transakcji Ci nie policzę dokładnie, ale było ich kilkadziesiąt, a na obecną chwilę licznik setów to ok. 30 po kilka sztuk każdego.

  3. Crimsonbrick

    Cześć

    Ciekawy artykuł.

    Zacząłęm inwestycyjnie skupowac klocki dokłądnie wtedy co Ty – jesienią 2020. Paln był taki by inwestować w średnim terminie kupując na dołkach w początkowym i średnim cyklu życia po czym sprzedawać po 1-2latach od zakupu. Dziś mam równo 500 setów w magazynie i świadomość psychicznego ciężaru zamrożonej gotówki 😛 Około 20-25% mojego magazynu ma już status „wycofane” a te niespełna 14miesięcy po moim starcie w inwestowanie teoretyczna wartość rynkowa magazynu oscyluje w granicach 40-45% wzrostu względem cen zakupu co przyjmuje za dobrą monete.

    Twój artykuł spowodował, że oswajam się z myślą o wcześniejszej sprzedaży chomikowanych zestawów 😉

    Od siebie dodam, że równolegle z ciągłym skupem setów kilka miesięcy temu poczyniłem kroki w kierunku przygotowywania się do sprzedaży Lego na części. Powstaje 2gi magazyn samych elementów i nie ukrywam, że tu z dużymi nadziejami upatruje sposobu na efektywną płynność sprzedażową. Jeśli tak się stanie sety będą mogły spokojnie dalej leżakować te swoje 2-3lata lub….wszystkie zostaną rozebrane 😛

    Kożystając z okazji bardzo dziękuje za całą Twoją pracę i zaangażowanie w tworzenie tej witryny. Śledzę z zapałem Twoje wpisy każdego dnia co pozwala mi oraz jak się domyślam wielu innym mnie podobnym tylko lepiej poruszać się w fascynującym świecie klocków. Kawał świetnej roboty!

    Serdecznie pozdrawiam!

    1. Brewa

      Zaangażowanie i cierpliwość godna naśladowania – cieszę się, że pomagam swoimi wypocinami :).

  4. Margo

    Lego które skupujesz do inwestycji pochodzi z polskiej dystrybucji?
    Nie wiem co się bardziej opłaca, szukać kogoś w PL czy za granicą?

    1. Brewa

      Przeważnie tak, choć zdarza mi się nabyć coś za granicą i sprzedawać prywatnie – to niestety trochę więcej zachodu.

  5. promoklocki

    Widać, że okres świąteczny najlepszy jak zawsze 🙂

Skomentuj!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.