Analizy Maciej Baraniak 1509 views

Czy dla LEGO® Avatar jest przyszłość?

Ostatnia fala zestawów z Avatara wleciała do sprzedaży na początku 2023 roku i od tego czasu słuch po tej serii zaginął. Jedni twierdzili, że przy premierze 3. części cyklu *coś* dostaniemy, inni mieli przeczucie, że taki odstęp czasu będzie zabójczy. My jeszcze nie znamy dalszych losów tej serii, ale omówimy sobie dotychczasowe twory, aby przejść do przewidywania przyszłości.

Początek LEGO® Avatar był piękny

Pierwsza fala LEGO® Avatara miała w sobie wiele świetnych elementów. Przede wszystkim, oferowała mnóstwo zupełnie nowych elementów botanicznych o rozmaitych kształtach. Z kolei znane nam klocki dostawaliśmy w nowych kolorach, aby pasowały do flory Pandory. Właściwie można było odnieść wrażenie, że Duńczycy pokładają ogromne nadzieje w tej serii, patrząc na rozmach panujący przy premierze.

Oprócz tego, dostaliśmy nowe figurki, które wprawdzie pojawiły się jednorazowo przy zestawie z Toy Story, ale nigdy wcześniej nie poszły na szeroką skalę. Były to klasyczne minifigurki, wyróżniające się znacznie dłuższymi nóżkami. I patrząc na to, że Na’vi osiągają te 4 metry wzrostu, to taki zabieg był bardzo trafnymi pomysłem. Dodajcie do tego specjalne odlewy głów, służące do dodania specyficznych uszu, żeby jeszcze lepiej oddać „wielkie smerfy”.

Nie mówiąc już o tym, że Avatar przedstawiał budowalne stwory, więc często dostawaliśmy specjalne odlewy konkretnych części ciała, nadrukowane skrzydła i inne bajery. Jeśli zwrócimy jeszcze uwagę, że przedział cenowy tych zestawów zaczynał się już od 210 i 110 zł katalogowo w pierwszej i drugiej fali (a wszystkie były tańsze, bo od razu wlatywały do szerokiej dystrybucji), to mieliśmy naprawdę obiecującą serię.

Problemy Avatara

Według mnie, największym problemem Avatara jako marki jest fakt, że mało kogo interesuje ten świat. Jasne, każdy lubi te momenty, gdy Jake odkrywa Pandorę i zagłębiamy się trochę w mitologię tej planety, ale to działa tylko w ramach tego danego filmu. Gdy wychodzimy z sali kinowej albo kończymy seans w domowym zaciszu, to mimowolnie zapominamy o tym świecie. I przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy ma nadejść następny film, bo będzie to wielkie widowisko ze świetnymi efektami specjalnymi.

Nie poprawił tego drugi film, najpewniej nie poprawi tego również jego kontynuacja, bo te tylko powielają motyw jedynki – chłop idzie w nowe środowisko, tam robi rozeznanie, a finalnie stoczy wielką wojnę i zrobi przestrzeń na kolejną część. Jeszcze wielkie kolekcjonerskie figurki będą miały branie, bo są skierowane do wąskiego grona najbardziej zapalonych fanów (i tacy na pewno istnieją), ale to jedyny produkt z tego świata z potencjałem. Taka gra Ubisoftu (pamiętacie o niej w ogóle?) była skierowana do masowej publiki i się nie sprzedała, mimo całkiem pochlebnych opinii na temat eksploracji świata czy rozgrywki. A w taką masową publikę ewidentnie celowali Duńczycy, oferując sety bawialne, dla nieco młodszych odbiorców.

Problem leży również w tym, że Avatar nie ma szansy wygrać z innymi markami, które publikują swoje treści znacznie częściej. Od poprzedniej części Avatara minęło ponad 2,5 roku, a jeszcze czeka nas kolejne pół, aby zobaczyć kontynuację. W tym samym czasie mieliśmy wiele filmów Marvela czy seriali z Gwiezdnych wojen i to z tych światów będziemy częściej kupować zestawy. Wówczas takie poboczne serie ciągle odkładamy na później, a na koniec roku dochodzimy do wniosku, że i tak ich nie potrzebowaliśmy. To samo było z Indianą Jonesem, o czym pisałem rok wcześniej.

Przyszłość LEGO® Avatar

Sprzedaż zdecydowanie nie idzie najlepiej, bo gdyby szła, to już byśmy mieli kolejne zestawy z jedynki czy z dwójki – a o nich ani widu, ani słychu. Dlatego Duńczycy ewidentnie czekają na premierę trzeciego filmu i odbioru tamtejszej historii. Jeśli publika poczuje się oczarowana i doceni historię czy świat, to Duńczycy mogą chcieć wypuścić jeszcze jedną falę zestawów.

Problem w tym, że taka kolejna fala będzie wiązać się z wysokimi kosztami. Bo ponownie trzeba byłoby robić specjalne odlewy czy nadruki, aby nie upaść poziomem względem poprzednich setów. Nie mówiąc już o nowym plemieniu Na’vi, wymagającym specjalnych figurek, być może w nowym kolorze. Zatem stawka jest wysoka i pytanie, czy warto podejmować takie ryzyko? Z Disneyem i tak współpraca idzie gładko, więc na pewno nie trzeba trzymać tej marki tylko dla „dobrego kontaktu z właścicielem praw”.

Ja osobiście widzę to tak – teraz Avatar idzie do kosza i na parę lat zapominamy o tym, że coś takiego wydawaliśmy. Zobaczymy, czy przez ten czas coś się rozwinie i ludzie nagle staną się fanami świata. Sam nie wykluczam, iż za parę lat całość pójdzie trochę do przodu – jeśli marka się umocni, to ktoś na pewno dojrzy siłę tych wydanych zestawów. Wówczas ceny na rynku odsprzedaży zaczną rosnąć, a LEGO® wypuści nowe produkty z tej serii. Tylko tym razem zrobi wielkie konstrukcje 18+, tak jak dzisiaj z LoTRem czy z Piratami z Karaibów.

A jeśli uniwersum dalej będzie tak wyglądać, to sam Avatar po prostu wyląduje w koszu. Sam spodziewam się drugiej opcji, bo każda próba podejścia do tego świata kończy się fiaskiem – poza samymi filmami Camerona, ale one działają głównie dzięki wybitnej szacie graficznej.


Jesteśmy w tym momencie roku, że w kolejnych tygodniach i miesiącach będziemy poznawać wszystkie zapowiedzi na 2026 rok i zrozumiemy, które serie pójdą pod siekierę anulowania. Jednak nie ma co płakać – wraz z każdym anulowaniem nadejdzie coś nowego i może te nowe okaże się lepsze. A póki co – cieszmy się z tego, że dostaliśmy taką kooperację, bo wpadło tam kilka ciekawych klocków i charakterystycznych figurek.

NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!

FanKlocków.pl na Patrontie
Jeśli nie chcesz wspierać nas stale, możesz również postawić nam kawę na Suppi!

1 Comment

  1. […] wiem, czy ta seria będzie jeszcze kontynuowana (tutaj pisałem o tym szerzej), natomiast przed Fantastyczną czwórką miały być puszczane zwiastuny […]

Skomentuj!

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.