Lego 76191 - Rękawica Nieskończoności (1)
Moje klocki Recenzje Brewa  

Recenzja: LEGO® 76191 Rękawica Nieskończoności

Zdecydowanie nie jestem fanem durnostojek od LEGO®. Wolę zestawy przedstawiające budynki (koniecznie ze wszystkimi ścianami), względnie pojazdy – niezależnie od skali. Z drugiej strony jestem jednak ogromnym fanem Marvel Cinematic Universe, więc kiedy pojawiła się wieść, że LEGO® ma zamiar wydać Rękawicę Nieskończoności w formacie swoich „hełmów”, stanąłem przed poważnym dylematem. Jeśli jednak miałbym wybrać jeden set, który według mnie pięknie podsumowuje dotychczasowe wydarzenia przedstawione w filmach Marvela, to wskazałbym właśnie zestaw 76191. Z tego względu zaszalałem i… zażyczyłem go sobie od żony na rocznicę ślubu.

76191 Rękawica nieskończoności – informacje podstawowe

Cena katalogowa Rękawicy nieskończoności wynosi 309,99 zł, co daje (przy 590 elementach) cenę… 0,52 zł za klocek. To DUŻO, aczkolwiek zestaw można obecnie kupić za około 237 zł, co daje już sensowniejszy (ale wciąż wysoki) przelicznik 0,40 zł za pojedynczą część. Zanim jednak zaczniemy się zżymać, warto wspomnieć o jednej rzeczy.

Zawartość pudełka – bardzo dużo tego nie ma

Mianowicie, 76191 to zestaw zawierający rekordową ilość klocków w rzadkim, złotym kolorze metallic gold. Jest ich tam w sumie ponad 150 (w 18 wariantach), a aż 5 części jest ekskluzywnych wyłącznie dla tego setu (a kilka kolejnych „dzielonych” jedynie z jednym zestawem z serii Monkie Kid). Wybiegając trochę do przodu dodam też, że zestaw klocków z rękawicy wręcz IDEALNIE nadaje się jako baza pod budowę jakiegoś złotego statku kosmicznego. W torebkach znajdziemy masę złotych skosów, spoilerów i tilesów. Z czystym sumieniem powiem więc, że zestaw już na tym etapie wydaje się warto swojej ceny.

76191 Rękawica Nieskończoności – budowa i wygląd

Nie ma się co oszukiwać: 590 klocków to niecała godzina roboty dla kogoś, kto LEGO® składa regularnie. Konstrukcja nie jest specjalnie skomplikowana, ale zawiera kilka ciekawych rozwiązań, głównie z gatunku niestandardowych mocowań pod skosem (tu zdecydowanie wygrywa górna część).

Ci ciekawe, elementy wewnętrzne tym razem nie występują w „losowych” kolorach

Secik od biedy nadaje się także do składania przez dwie osoby. Jedna może zająć się podstawą i zasadniczą częścią Rękawicy, podczas kiedy druga może budować górne fragmenty, włączając w to palce. Miłe zaskoczenie: każdy palec ma nieco inną konstrukcję, więc LEGO® uniknęło tutaj przykrego efektu „pamięciowy”.

Jeden z palców w detalu

Jeśli miałbym się przyczepić do czegoś w kwestii stricte „budowlanej”, to denerwują mnie „wąsy” (te długie, skierowane w dół łuki 4×4), które mogły by być lepiej zamocowane. Drugim mało stabilnym elementem są wypełnienia pomiędzy dłonią a dolną częścią rękawicy. Moje OCD sprawiło, że ¼ czasu składania zajęło mi takie ich ułożenie, by moje oczy uznały je za „wyrównane”.

Wspomniane „wąsy” nieco za bardzo latają na boki

76191 Rękawica Nieskończoności po ukończeniu

Skończona rękawica prezentuje się lepiej niż się spodziewałem. Pomijając przekłamanie kolorów na pudełku (kolory bardziej wpadają w beż niż w czyste złoto), to konstrukcja wygląda bardzo fajnie jako ozdoba biurka fana Marvela, czy po prostu umiarkowanego geeka takiego jak ja.

Po zbudowaniu set jest wielkości dziecięcej dłoni, a palce można dowolnie zginać. Oczywiście bez problemu ułożycie je w popularny, obelżywy gest, ale ja poszedłem w „pudełkowe” pstryknięcie, dając możliwość wykazania się moim znajomym, którzy na pewno szybko wpadną na standardowy pomysł ze środkowym palcem w górze.

Tu jednak też mam dwa drobne zastrzeżenia. Po pierwsze – wewnętrzna część rękawicy jest – jak na mój gust – zbyt „dark tanowa”. Rozumiem, że tę stronę ogląda się rzadziej, ale ten fakt w Rękawicy aż bije w oczy, bo wnętrze dłoni jest po prostu nudne i mdłe.

Lego 76191 - Rękawica Nieskończoności (6)
Wnętrze dłoni mogłoby być ładniejsze

Drugą sprawą są Kamienie Nieskończoności, które LEGO® postanowiło z jakichś względów mocno zróżnicować. Ich nieregularność mnie osobiście trochę razi i wolałbym, żeby wszystkie były nieco bardziej obłe. Dotyczy to zwłaszcza Kamienia Duszy, który jest po prostu kilkoma połączonymi ze sobą płytkami 2×2 w kolorze transparent yellow.

Mimo to, diabelnie cieszę się, że mam ten set i powiem szczerze, że nie ma dnia, żebym nie zawiesił na nim oka. Jeśli ktoś lubi Marvela, ale nie chce wydawać pierdylionów na kolejne „standardowe” zestawy z tej serii, to będzie to idealny wybór. Przez chwilę biłem się również z myślą, czy do Rękawicy nie dokupić hełmu Iron Mana, ale ten jakoś mi nie leży. Z tego względu jedynym towarzystwem dla mojej Rękawicy będą na razie marvelowskie BrickHeadzy.

REKLAMA:

Skomentuj!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.