LS-Faktury-2026
Analizy Inwestowanie Brewa 312 views

Koniec faktur VAT w LEGO® Stores od 1 lutego 2026

Wczoraj zaprzyjaźniony serwis FaniKlockow.pl podał informację, że od 1 lutego bieżącego roku firma LEGO® Polska nie będzie umożliwiała zakupów w polskich LEGO® Stores na fakturę VAT (z NIPem). Po wstępnym zbadaniu tematu, dajemy znać co i jak, a do tego analizujemy całą sytuację.

UPDATE z 1.02.2026: Wiemy już, że cały opisywany stan staje się faktem, bo po sieci krąży już skan okólnika, który pracownicy LS otrzymali z związku z zarządzeniem. Nie będziemy go publikować, jako że to dokument wewnętrzny, ale wiemy z niego, że od zarządzenia nie ma wyjątków i będzie ono dotyczyć wszystkich klientów „firmowych”. Jak się domyślaliśmy, Duńczycy skupili się tu wyłącznie na kwestii resellerów, zupełnie „zapominając”, że „na fakturę” kupuje się też z zupełnie innych przyczyn.

Co z fakturami w LS od 1.02.2026?

„Półoficjalna”, ale potwierdzona przez kilka niezależnych źródeł informacja jest następująca: od lutego, kupując cokolwiek w sklepach firmowych marki LEGO® w Polsce, nie będziemy już mogli otrzymać faktury VAT. Zgodnie z naszymi informacjami, prośba o fakturę zostanie skwitowana prośbą o kontakt z infolinią LEGO®, ale na razie ta nie udziela jeszcze żadnych informacji, prosząc o kontakt po 1 lutego (sprawdziliśmy).

Przyczyną takiego „rozporządzenia” ze strony LEGO® NIE jest wprowadzenie w Polsce systemu KSEF (dla niezorientowanych: scentarlizownego, państwowego systemu e-fakturowego, który już od jutra ma być obowiązkowy dla dużych firm, choć w praktyce dla prawie wszystkich). Zresztą, dziwnym by było, gdyby LEGO® Polska nie przygotowało się do KSEF, nawet pomijając fakt jego dość… kontrowersyjnego terminu wprowadzenia.

Co ważne, omawiana zmiana nie dotyczy tylko rynku polskiego, a wszystkich unijnych rynków, na których LEGO® posiada LEGO® Stores – jest ich obecnie 6. Sklepy certyfikowane, obecne w krajach o mniejszych rynkach „klockowych”, nie będą nią objęte – głównie dlatego, że prowadzone są przez podmioty trzecie, którymi LEGO® nie zarządza bezpośrednio.

Duńczycy nie podali jeszcze oficjalnie do wiadomości, CZYM powodowana jest ta zmiana, ale łatwo się domyślić, że chodzi o walkę ze zjawiskami scalpingu i resellingu, które nasila się w naszym światku praktycznie z roku na rok, przy okazji premiery kolejnych popularnych zestawów.

To tyle, jeśli chodzi o stan faktyczny… ALE.

Czy to nie jest wylewanie dziecka z kąpielą?

„Blokowanie” możliwości wzięcia faktury wydaje się rozwiązaniem bardzo… krótkowzrocznym? Z naszych wiadomości wynika, że niektóre polskie LS były raczej zadowolone z tego, że mogą sprzedawać na fakturę większe ilości zestawów zainteresowanym podmiotom. O ile w przypadku zestawów trudnodostępnych/premierowych kwestię scalpingu dało się dość łatwo przyciąć za pomocą limitów, o tyle w przypadku zestawów o dużej dostępności takie zakupy generowały obrót oraz zaspokajały potrzeby wtórnorynkowe. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że niektórzy klienci, mieszkający w dużym oddaleniu od oficjalnych sklepów marki, wolą kupić nowego BrickHeadza od handlarza, dopłacając mu do niego 10 zł, niż zamawiać do na LEGO.pl i dopłacać do przesyłki znacznie więcej.

Mam też wrażanie, że tej decyzji nie przemyślano pod katem firm, które kupują klocki na fakturę z innych, może mniej oczywistych przyczyn. Najprostszy przykład to choćby nasza redakcja, która kupuje premierowe zestawy w związku z prowadzoną przez nas działalnością recenzencką, a możliwość odpisania VAT to zawsze jakiś plus. Istnieje też szereg innych, nieco bardziej popularnych powodów, dla którego ktoś chce ująć klockowe zakupy w kosztach, a pierwszy z brzegu to choćby chęć kupienia ich na prezent dla kontrahenta. Po ostatnich doniesieniach prasowych wiemy, że LEGO® pojawia się w takim charakterze nawet na wysokich szczeblach władzy.

Nieprzyjemności związane z brakiem faktury to jednak tylko skutek, a najważniejsze pytanie, jakie się w tym wszystkim nasuwa, to…

Brak faktury w LEGO® Store – czy to jest legalne?

Ważna uwaga na początek: nie jestem osobą praktykującą prawo, a poniższy wywód ma charakter analizy własnej. Nie jest to wypowiedź ekspercka, a wyłącznie moje zdanie, oparte jednak na pewnym doświadczeniu rynkowym i zawodowym.

Ten temat rozpalił wczoraj do białości wszelkiego rodzaju grupy i fora dyskusyjne, więc chcielibyśmy – po sprawdzeniu tematu na spokojnie – przeanalizować ten aspekt.

Ogólnie rzecz biorąc, w Polsce (reszty kontynentu nie będziemy tu ruszać) obowiązuje zasada, że sprzedawca MUSI dostarczyć fakturę na żądanie nabywcy (w tym także osoby fizycznej), jeśli takie żądanie się pojawi. Wynika to wprost z art. 106b ustawy o podatku od towarów i sług (zwanej ustawą o VAT). W przypadku obrotu między firmowego warunkiem jest, rzecz jasna, posiadanie NIPu, ale to chyba oczywiste.

Polskie prawo jak najbardziej przewiduje możliwość odmowy sprzedaży danemu klientowi, przy czym robi to od strony negatywnej. Na straży sprzedaży detalicznej stoi art. 135 kodeksu wykroczeń, który co do zasady nie dotyczy umów B2B (pomiędzy przedsiębiorcami), ale nie oznacza to, że każda firma może dowolnie interpretować art. 3531 Kodeksu cywilnego, zapewniającego prawo do swobodnego kształtowania stosunków umownych (w tym przypadku: na polu dobierania klientów).

Bardzo ważne jest to, że wspomniana swoboda umów ma swoje, dość konkretnie określone granice. Zgodnie z ustawą, nie może ona naruszać – ogólnie – zasad współżycia społecznego oraz przepisów o ochronie konkurencji. W konkretnym, omawianym przypadku mamy więc – na moje oko – do czynienia ze swoistą szarą strefą. LEGO® obejmuje swoim „rozporządzeniem” wyłącznie przedsiębiorców, więc w teorii może ustalić, że nie chce zawierać z nimi umów i na tym sprawa powinna być zakończona, tak jak w przypadku LEGO.com/pl. Stety-niestety, sytuacja nie jest tu aż tak jasna, bowiem w takich przypadkach najczęściej mówi się o UZASADNIONYM powodzie odmowy sprzedaży, który powinien wynikać z czynników obiektywnych, a nie być widzimisię danej marki.

Sporo osób podnosi kwestię, że LEGO® może kierować przedsiębiorców do swoich kanałów hurtowych, w ten sposób zapewniając towar przedsiębiorcom. Nie jest to jednak tak proste, bowiem wiadomo, że z tych kanałów mogą de facto korzystać wyłącznie podmioty o odpowiednich warunkach finansowych, a ponadto – o ile nam wiadomo – przez polski kanał hurtowy nie odbywa się sprzedaż tych zestawów, które my określamy mianem setów ekskluzywnej dystrybucji. Dla mniejszych podmiotów jedyną drogą ich uzyskania był ich zakup właśnie w LEGO® Stores. Tu ponownie zaznaczę, że wśród takich podmiotów znajduje się choćby nasz serwis, który nabywa sety ekskluzywne w związku z celami innymi niż handlowe.

Moim zdaniem, całkowite „odcięcie” przedsiębiorców od możliwości kupowania w LS „na fakturę” jest ruchem ambiwalentnym pod kątem prawnym, który może (ale nie musi) nie utrzymać się w ewentualnej konfrontacji z polskim systemem skarbowym. Ruch taki może wydawać się sensowny i uzasadniony, a do tego mający umocowanie w Kodeksie cywilnym, ale stojące za nim uzasadnienie jest na tyle słabe, że chyba wiele osób po prostu czuje, że coś tu nie gra. Warto wskazać, że wymuszone ograniczanie sprzedaży stoi w ogólnej sprzeczności z przytoczoną swobodą umów (także na polu unijnym), która ma raczej za zadanie chronić wolny obrót, a nie dawać dużym firmom narzędzia do kształtowania dostępności towaru na zasadach, które są dla nich wygodne.

Co można zrobić w tej sytuacji?

Przede wszystkim – poczekać. „Zarządzenie” jest nowe i na dobrą sprawę nie wiemy jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądać. Może okazać się, że „zakaz” będzie obejmował np. tylko niektóre towary, odpowiednią ich ilość czy, na przykład, będzie związany z podejrzeniem chęci odsprzedaży (co moim zdaniem nadal nie jest wystarczającym powodem, by całkowicie wyłączyć możliwość kupowania towaru w danym sklepie).

Warto też pamiętać, że paragon również można zawrzeć w kosztach firmy. Na pewno nie jest to rozwiązanie idealne dla VATowców, ale dla zwolnionych z tego podatku wyjdzie na jedno.

Będziemy śledzić tę sytuację i dawać Wam znać, jak się rozwinie, tym bardziej że sami nie jesteśmy z niej zadowoleni; tym czasem możecie nam dać znać, co myślicie, a już ZWŁASZCZA jeśli prawo konkurencji jest czymś, czym zajmujecie się w życiu.

Grafika w nagłówku częściowo wygenerowana za pomocą ChatGPT.

NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!

FanKlocków.pl na Patrontie
Jeśli nie chcesz wspierać nas stale, możesz również postawić nam kawę na Suppi!

3 thoughts on “Koniec faktur VAT w LEGO® Stores od 1 lutego 2026

  1. byq

    ” ps. według mej skromnej wiedzy faktura z lego.pl/com z spreparowanym NIP nabywcy nosi znamiona tzw.: „wady technicznej” która to nie czyni faktury w znaczeniu stricte nieważną i dalej uprawnia do odliczenia podatku VAT. To że LEGO nie rejestrowało tej sprzedaży w JPK dalej tego faktu nie zmienia i żaden podmiot nie byłby wstanie w świetle prawa takiego przedsiębiorcy ukarać choćby z powodu faktu przytoczonej w tekście bardzo swobodnej interpretacji przez duńczyków „czynników obiektywnych” ” – PODAJ NIP KTÓRY W SPOSÓB ZAMAWIA Z LEGO.PL TO PRZEKONASZ SIĘ. ŻE NIE JEST TO KOMPLETNIE ZGODNE Z PRAWEM – jeśli jpk nie pasuje jedno do drugiego to jedna ze stron naraża się na spore kary wynoszące dwukrotność kwoty faktury..

  2. Dang Thai Son

    Jako maleńki sprzedawca już od dawna uniezależniony od LEGO Store , jestem tym pomysłem wręcz szczerze zachwycony 🙂

    Według mnie za wszelkimi zawirowaniami stoją stałe problemy z produkcją i podażą…nie szukałbym tu teorii spiskowych dotyczących chęci pełnej kontroli i kreowania rynku. Oni najzwyczajniej boja się pustych półek oraz podważenia prestiżu LEGO Store, które to w zamyśle ma być wizytówką marki i przyciągać stale nowych klientów kusząc półkami pełnymi wszelkich obfitości 🙂

    O rynek wtórny też jestem spokojny…na pewno nasyci go inne tajemnicze źródełko tzw. „ekskluzywnych” zestawów, które i tak już chyba od dawna nie powinny się tak nazywać…

    ps. według mej skromnej wiedzy faktura z lego.pl/com z spreparowanym NIP nabywcy nosi znamiona tzw.: „wady technicznej” która to nie czyni faktury w znaczeniu stricte nieważną i dalej uprawnia do odliczenia podatku VAT. To że LEGO nie rejestrowało tej sprzedaży w JPK dalej tego faktu nie zmienia i żaden podmiot nie byłby wstanie w świetle prawa takiego przedsiębiorcy ukarać choćby z powodu faktu przytoczonej w tekście bardzo swobodnej interpretacji przez duńczyków „czynników obiektywnych”.

    Od jutra wejdzie ksef i problem sam się rozwiązuje z czego pewnie cieszą się w LEGO.

    1. Marcin

      A cóż to za tajemnicze źródełko masz na myśli?

Skomentuj!

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.