Szybka recenzja: COBI 3136 German Bunker Regelbau 667
Czy to czołg? Czy samolot? Nie, to nowy-stary pomysł COBI na rozwój militarnych makiet, który najpewniej będzie sprzedażowym hitem. Ten producent często stara się znaleźć jakieś urozmaicenie swojej oferty i to właśnie takich projektów jestem najbardziej ciekaw. Czołgi i samoloty robią dobrze, więc tam mamy gwarancję jakości, natomiast tutaj czeka nas zaskoczenie. Sprawdźmy zatem, czy pozytywne, czy negatywne.
Nazwa i numer: Cobi 3136 German Bunker Regelbau 667
Seria: Historical Collection (World War II)
Data premiery: 06.2025
Liczba elementów: 642
Cena katalogowa: 199,99 zł
Rodzaj dystrybucji: szeroka
Gdzie kupić: Allegro



4 Plusy modelu COBI 3136 Regelbau 667:
- W pierwszej kolejności trzeba pochwalić COBI za klasyczne elementy tej marki – model jest adekwatnie oddany względem oryginału, a do tego ładnie zabudowany. To już absolutna klasyka i właściwie zdziwiłbym się, gdyby te elementy nie zostały zachowane, natomiast miło nie widzieć zmian, nawet w takich odskoczniach.
- Całkiem miło zaskoczyło mnie również wnętrze konstrukcji. Mamy tam działo (o którym niestety rozpiszę się w minusach) oraz małe biurko z nadrukowaną nad nim mapą. I to właśnie ten ostatni element podoba mi się najbardziej – dzięki niemu nie jest tutaj pusto, ale też nie zaburza to surowego klimatu całego pomieszczenia. Zacny akcent, który zapewne zostanie doceniony przez fanów.
- Podoba mi się, że mamy możliwość otwarcia dachu, aby zajrzeć do wspomnianego wyżej wnętrza. Nie było to bardzo trudne w projektowaniu konstrukcji – właściwie wystarczyło postawić nacisk tylko na bokach, natomiast miło coś takiego zobaczyć.
- Na koniec – bardzo podoba mi się dodatek kilku akcesoriów w postaci worków czy karabinów. Jasne, nie ma tego wiele, ale COBI zawsze reklamuje się hasłem „klocki dla dorosłych, którymi mogą bawić się też dzieci” i tutaj poczułem adekwatność tego zdania. Nawet, jeśli zaraz trochę ponarzekam na pewne rozwiązania.



2 Minusy modelu COBI 3136 German Bunker Regelbau 667:
- Klasycznie doczepię się do działa. COBI lubi dbałość o szczegóły, ale często idzie to w parze z bardzo skomplikowanymi mechanikami budowalnymi. I przy tym dziale odkryjecie przekleństwa, jakich jeszcze nie znacie, bo wasz umysł wejdzie na wyższy poziom kreatywności. Jakoś się to trzyma, ogólnie działa, natomiast składanie tego fragmentu to żadna przyjemność. O ile reszta jest przyjemna w budowie, tak to działko mnie zwyczajnie przerosło, przez połączenie dużej ilości małych elementów.
- Druga wada to słabe dojście do otwarcia dachu. Bo tak, da się go zdjąć i zobaczyć co tam przygotowano w środku, ale trzeba to zrobić poprzez wypchnięcie dachu od dołu. To oczywiście oznacza, że musicie być bardzo ostrożni, gdyż jeden zły ruch pozbawi Was biurka lub uszkodzi działko. Trudno było to inaczej rozegrać – jakakolwiek funkcja podniesienia od góry zaszkodziłaby wierności konstrukcji, ale zabrakło mi tutaj jakiegoś kompromisu pomiędzy jednym a drugim. I tak – bunkier nie ma podłogi, co też jest dość dziwne, ale ma sens pod kątem „makietowym”.



Jeśli robicie jakąś wojenną makietę od COBI, to taki secik wydaje mi się naprawdę przyjemny. Doceniam, że dostaliśmy tutaj coś innego od klasycznej oferty, lecz w jakości, jaką COBI oferuje nam na stałe. Niestety, poszły z tym pewne mankamenty, które też regularnie dotykają tę markę i musicie mieć to z tyłu głowy. Finalnie jestem bardziej nastawiony na plus niż na minus, bo to jednak przyjemna odskocznia. Liczę na kontynuację takich pomysłów w przyszłości, bo na pewno nie zaszkodzi robić więcej takich budynków.
Produkt otrzymaliśmy od marki COBI na zasadzie współpracy barterowej. Nie miało to wpływu na naszą opinię o produkcie.
Powyższe linki do produktów są tzw. linkami afiliacyjnymi. Jeśli dokonacie przez nie zakupu, otrzymamy niewielką prowizję, którą przeznaczamy na rozwój tego serwisu i naszego hobby. Będzie nam miło, jeśli z nich skorzystacie.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!
