Popkulturowy skrót: Galactus jako pudełko na popcorn
Kolejny tydzień i kolejne popkulturowe informacje. Tym razem mamy sporo wieści z różnych uniwersów – pogadamy sobie na temat wyników finansowych Stitcha, nowego zwiastuna Wicked: For Good oraz o tytułowym Galactusie, który został pudełkiem na popcorn. Będą też Gwiezdne wojny, bo powoli coś się tam rusza.
Marvel:
- Przede wszystkim ruszyła sprzedaż biletów na Fantastyczną czwórkę w USA (my pewnie jeszcze z miesiąc poczekamy) i towarzyszyły temu 2 materiały. Pierwszy z nich to nowy zwiastun, który pokazał nam Reeda i Sue wraz z dzieckiem – tym dzieckiem na 100% będzie Franklin Richards (fani komiksów pewnie doskonale znają to imię). Drugi to zapowiedź kubełka na popcorn, który po raz kolejny (zaraz po zestawie klocków) pokazuje nam, jak będzie wyglądał Galactus w tym filmie. Przypuszczam, że w finałowym zwiastunie pokażą już kadr z twarzą Galactusa, choć mogą to zostawić do samego końca. A co do kubełka, to istnieje szansa, że będziemy go mieli w Polsce dzięki Cinema City – oni od jakiegoś czasu załatwiają takie dziwniejsze kubełki.
- Małe doniesienie na temat Czarnej Pantery 3. Wygląda na to, że produkcja powstaje, a za kamerą ponownie stanie Ryan Coogler. Potwierdził on dawne doniesienia, iż w najbliższym filmie mielibyśmy zobaczyć Denzela Washingtona w jakiejś większej roli. Moim zdaniem będziemy dostawać takie lekkie przecieki, a pełnoprawne info pojawi się dopiero po Secret Wars, gdy będzie jasne w jaką stronę pójdzie MCU. Nie zdziwi mnie jednak premiera w 2027 roku, bo coś wtedy trzeba wrzucić, a to jednak ugruntowana marka.
Disney:
- Czy Lilo i Stitch to kasowy sukces? Jeszcze jak! Na ten moment, po wynikach z piątku (6.06), produkcja ma na koncie 647 mln $, więc pewnie po weekendzie przebije już 700 mln. Problemem może być konkurencja na horyzoncie – w przyszłym tygodniu do kin wchodzi Jak wytresować smoka, ale przypuszczam, że Stitch zakończy swój bieg z 800-900 mln na koncie. A patrząc na ostatnie wtopy live-action, to taki wynik będzie jak najbardziej przyzwoity.
Wicked:
- Mówiłem, że będzie zwiastun Wicked? No to miałem rację! Według mnie zwiastun zdradza zdecydowanie zbyt dużo. Jak na pierwszy materiał, na 5 miesięcy przed premierą, trwa po prostu za długo i został za bardzo napakowany ważnymi scenami. Mimo to, warto wspomnieć, że mamy tutaj sporo treści pod kątem potencjalnych zestawów – widzimy np. wszystkie kostiumy głównych bohaterów. Warto zerknąć, ale odpalacie na własną odpowiedzialność.
Star Wars:
- Mamy nowe wieści na temat Star Wars: Starfighter, czyli tego nowego filmu z Ryanem Goslingiem. Otóż udało się wybrać antagonistkę, w którą wcieli się Mia Goth (Pearl). Wiemy już, że to ta rola, którą odrzuciła Mikey Madison i powodem odrzucenia tej roli była zbyt niska oferta. I to daje nam dwie informacje:
- Przede wszystkim, istnieje szansa, że jednak nie będzie tutaj bohaterki stojącej obok Ryana. Początkowo sądziłem, że Mikey miała wcielić się w partnerkę bohatera Ryana, ale ta teoria chwilowo odpada.
- Budżet Starfightera będzie wyważony i nikt nie będzie wybierał obsady „za wszelką cenę”. To spory problem dzisiejszych blockbusterów, więc miło widzieć jakieś zmiany.
- Oprócz tego mamy smutne wieści na temat Andora. Serial był rekordowo drogi (mówi się o koszcie 650 mln $ za oba sezony), a nie przekłada się to na wyświetlenia. Te są nawet gorsze niż u Akolity, więc są małe szanse, że dostaniemy kolejne produkcje tego typu. Zresztą, sam twórca wypowiada się, że musiał walczyć o pieniądze na drugi sezon, bo streaming nie jest już w takim miejscu i nie ma tam takich pieniędzy jak kiedyś. To zwiastuje, że mało będzie wielkich, „ambitniejszych” projektów w przyszłych latach.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!
