Analizy Maciej Baraniak 6078 views

LEGO® Speed Champions vs. małe samochody COBI – co dla kogo?

Nie nazwałbym siebie ekspertem w temacie Speed Championów, ale przez ostatnie 2 lata to głównie ja zajmowałem się ich recenzowaniem na stronie. Dlatego dzisiaj postanowiłem stworzyć krótki tekst, w którym zestawię najważniejsze cechy serii LEGO® Speed Champions oraz (tylko teoretycznie) konkurencyjnych produktów polskiej marki COBI. Sprawdźcie, bo może kupujecie produkty jednej marki, choć powinniście zwrócić uwagę na drugą z nich.

Dla kogo LEGO® Speed Champions?

  • Speed Champions sprawdzi się przede wszystkim dla fanów konstrukcji, po których od razu widać ich „klockową naturę”, gdzie często wystają różnego rodzaju study, a do tego budowla jest nieco bardziej kanciasta. Choć twórcy starają się to zawsze chociaż trochę zabudować, to w każdym pojeździe coś pozostanie na wierzchu.
  • Warto też podkreślić, że Duńczycy dbają o wystrój wnętrza. Choć nie ma tego jakoś bardzo dużo, to do dziś ciepło wspominam butlę z nitro w Nissanie z Szybkich i wściekłych. Czasem wypada to lepiej, czasem gorzej, ale zazwyczaj jest o czym mówić.
  • Ponadto, w LEGO® częściej zdarza się współpraca z markami popkulturowymi. Nie wiem, jak będzie to wyglądać w przyszłym roku, ale w poprzednich latach dostaliśmy zestawy z Jamesa Bonda czy wspomnianych Szybkich i wściekłych. Może COBI też wkrótce postawi na takie rozwiązania, ale póki co ich współprace z markami filmowymi dotyczyły wyłącznie pojazdów wojskowych.
  • Z kolei dużą wadą „legowych” konstrukcji jest obecność ogromnych arkuszy z naklejkami. Nieraz zdarzało się, że proces składania w połowie składał się z oklejania naszej konstrukcji. Jedni to lubią, drudzy nienawidzą, więc jest to istotna cecha.

Dla kogo samochody od COBI?

  • Skoro wspomniałem o klockowej naturze LEGO®, to tutaj trzeba podkreślić, że w COBI mamy 100%-owe modele, a więc nie uświadczycie żadnych wystających studów. Jeśli zależy Wam na tym, aby pojazd był wiernie odwzorowany i niekoniecznie musi być po nim widać, że jest zrobiony z klocków, to zdecydowanie warto rozważyć właśnie tę opcję. Szczególnie, że projektanci w COBI podchodzą do każdego modelu indywidualnie, więc często robią specjalne odlewy, stworzone z myślą o tym jednym, konkretnym zestawie.
  • Brak współprac „popkulturowych” zostaje tutaj zrekompensowany poprzez wybieranie nietuzinkowych marek pojazdów. COBI potrafi wydać sobie takie perełki polskiej kultury jak Polonez czy Maluch i nie zdziwię się, jak za jakiś czas sięgną po kolejne.
  • Sporą wadą dla wielu może być brak szczegółowego wnętrza. Jak wspomniałem wyżej – to ma być model, a więc twórcy stawiają na jego wizerunek zewnętrzny. Przy 70-80 elementach, jakie znajdziemy w kartoniku, trudno marzyć o wybitnie zaaranżowanym wnętrzu i trzeba się z tym liczyć. Choć nie oznacza to, że w środku jest kompletnie pusto – znajdziecie siedzenia czy kierownicę, ale to jedyne „atrakcje”.
  • Ogromną zaletą produktów COBI jest brak jakichkolwiek naklejek. Wszystkie wzorki, jakie widzicie na tych pojazdach, są nadrukowane, dzięki czemu nie musicie się męczyć z arkuszem naklejek. Ponownie – jednym będzie to pasować, jeśli nie lubi naklejać, inni (być może?) będą cierpieć.

Mam nadzieję, że rozwiałem Wasze wątpliwości. Moim głównym celem było pokazanie, że każda z tych serii ma swoje plusy i minusy, a zależnie od tego, co jest Waszym priorytetem, to taką serię powinniście sobie wybrać. Możecie też zbierać obie, bo przecież to nadal samochody oddane w podobnej skali – będą wyglądać inaczej na półce, ale reprezentują różne marki, więc finalnie będziecie mieć kolekcję wszystkich konstrukcji i modeli samochodów z klocków.

NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!

FanKlocków.pl na Patrontie
Jeśli nie chcesz wspierać nas stale, możesz również postawić nam kawę na Suppi!

8 thoughts on “LEGO® Speed Champions vs. małe samochody COBI – co dla kogo?

  1. Łukasz

    Ale z tym Polonezem to ktoś poleciał… ma odwrotnie zamontowane przednie lampy 🤦‍♂️

    1. Brewa

      Maciek już dostał odpowiednią reprymendę ;).

  2. Maciej Baraniak

    Obie serie różnią się na tyle, że nie chciałem tutaj rzucać pustych faktów – Lego nieraz zostawia sety w ograniczonej dystrybucji, a do tego ilość elementów wcale nie przekłada się na rozmiar. Zależało mi na zwrócenie uwagi na takie najważniejsze cechy obu marek, które ciężej odnaleźć „z marszu”

    1. Sc

      Cena jednak ma znaczenie i daje do wyobraźni, rozumiem, że nie musimy porównywać ceny za klocek ale… no właśnie, czas na zbudowanie to też ważna sprawa, jeśli coś budujemy w godzinę z 200 klocków, a drugie w 30 minut z 70 klocków to jednak ta zabawa jest droższa jeśli cena porównywalna 😉

      1. Brewa

        Good point, będziemy pewnie jeszcze robić szerszy materiał i to dobre uwagi do uwzględnienia :).

  3. Sc

    A jakieś inne informacje, co jest tańsze droższe itd? Porównanie ceny klocków? Przydałoby się w takim opisie…

  4. Krystian

    Widzę, że z tym COBI to się niestety dopiero rozpędzacie

    1. Brewa

      Tak, podobne artykuły będą się teraz pojawiać na serwisie :).

Skomentuj!

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.