Czy LEGO® powinno zmienić przelicznik walutowy?
Kilka dni temu w sieci pojawiła się dyskusja na temat przelicznika walut, jaki stosuje LEGO®. Wszystko za sprawą wysokiej ceny Barad-dur w złotówkach, względem ceny u naszych sąsiadów. Z początku nie chcieliśmy zabierać głosu w tej sprawie, ale uważam, że jednak mamy coś do dodania w tej dyskusji, więc oto moje trzy słowa.
Kilka zagadnień ekonomiczych
Nim przejdę do omówienia całej sytuacji, należy wyjaśnić parę kwestii ekonomicznych, jakie pojawiają się w tej debacie. Przede wszystkim kurs Polskiego Złotego dopiero od niedawna jest silny i stabilny, a dotychczas był bardzo chwiejny. Przez inflację, pandemię i wojnę w Ukrainie nasza waluta miała wiele spadków i dlatego LEGO® założyło wyższy kurs, aby ciągle nie manipulować cenami zestawów. Warto bowiem pamiętać, że – dla ułatwienia obrotu pomiędzy krajami – duże firmy opierają się na sztywno ustalonych kursach walut, dzięki czemu każda transakcja pomiędzy spółkami nie wymaga oddzielnych przeliczeń.
W ostatnim czasie mamy dobrze unormowaną inflację. Do tego otrzymaliśmy duże dotacje unijne, które realnie przekładają się na mocniejszy kurs PLN, gdyż zawsze takie wielkie transakcje, dopięte w innej walucie (a tutaj było to euro), mają pozytywny wpływ na stabilność waluty konkretnego kraju. Dzięki temu w ostatnim czasie powstała różnica w aktualnym kursie walut, a tym stosowanym przez LEGO®.
W dyskusji podnosi się także temat różnic w wynagrodzeniu w Polsce, a w innych krajach. Po pierwsze – dane te nigdy nie będą porównywalne, bo koszt życia w Polsce i w innych krajach będzie inny, a więc budżet konsumenta na wydatki rozrywkowe może się różnić. Po drugie – zazwyczaj znamy tylko kwotę brutto, a więc pomijamy podatki. Nie znam stawek ubezpieczenia zdrowotnego i podatku dochodowego na zachodzie, ale czasem lepiej na nie zerknąć, nim będziemy to porównywać.
Poza tym nie widzę zbytnio sensu takich porównań, czy w ogóle patrzenia na dane, jakie podaje nam GUS w tym zakresie. Jeśli ktoś zarabia najniższą krajową, to i tak zestaw pokroju Barad-dur będzie stanowił dla niego ogromny wydatek, niezależnie od tego, czy będzie kosztować 2249,99 zł, czy 2149,99 zł. Natomiast średnia krajowa brzmi ładnie, ale nie ma pokrycia w realnym świecie – jeśli jedna osoba zarobi milion, a 99 osób zarobi 1000 zł, to średnia i tak będzie wyglądać ładnie, a realnie… wiadomo jak. Dlatego lepiej porównywać medianę, ale tej GUS dotychczas nie udostępniał zbyt często. Ostatnią mamy z 2022 roku i wynosiła ona 4217 zł netto, czyli 50% Polaków zarabiało tyle, lub mniej.
W czym realnie tkwi problem?
Wchodzimy w końcu w temat samej Barad-dur, która według wielu osób została źle wyceniona. LEGO® zastosowało dotychczasowy przelicznik, który uplasował nam cenę na poziomie 2249,99 zł, podczas gdy realny kurs euro powinien dać nam cenę ok. 1970 zł. Dlaczego LEGO® nie chce zmienić tego przelicznika, skoro dla klientów byłoby to korzystniejsze?
Bo musiałoby zmienić cenę wszystkich setów.
Gdyby dzisiaj ktoś w LEGO® stwierdził, że ludzie mają rację i należy opuścić cenę tego konkretnego zestawu, to zaraz pojawiłyby się komentarze odnośnie reszty oferty. Dokładnie tak było ostatnio na platformie Steam (dla tych, którzy nie wiedzą – najpopularniejszej na świecie platformie z grami na PC), gdzie Polacy wywalczyli lepsze warunki cenowe w ogólnopolskiej akcji. Tylko tutaj sprawa nie jest tak prosta jak na Steam.
Jeśli opuścimy ceny wszystkich setów, to wówczas ludzie wkurzyliby się, że kupili set kilka dni temu i zapłacili za niego więcej. Więc LEGO®, tak jak Steam, może chcieć oddać tę różnicę, jeśli zakup został dokonany w ich sklepie albo na LEGO.pl. Jeśli jednak tak zrobią, to nagle się okaże, że ktoś dostał niesłusznie GwP. Inny dostał więcej punktów Insiders niż powinien, ale już je zużył na zniżkę itd. Tak to by się kręciło, a LEGO® finalnie miałoby o wiele więcej roboty administracyjnej i to jeszcze za chęć dania ludziom zniżki. Czy chce im się w to bawić? No niezbyt i zasadniczo nikogo nie powinno to dziwić…
Jak można realnie wpłynąć na tę sytuację?
Jak zatem można z tym walczyć? Portfelem. Jeśli uważacie, że cena Barad-dur jest zbyt wysoka, to po prostu nie kupujcie go na premierę, a poczekajcie do czasu wejścia setu w ograniczoną dystrybucję, o ile tak się stanie. Jeśli LEGO® będzie miało pełne magazyny tego zestawu, to najpewniej będzie chciało go wypchnąć taniej, aby dostać zwrot z inwestycji.
Problem w tym, że akurat ten set i tak był skierowany do konkretnego grona klientów, których charakteryzuje gruby portfel, więc LEGO® nie odczuje zbyt mocno takiego protestu. Bo ten, kto był skłonny już wcześniej wydać duże pieniądze, po prostu je wyda i nie będzie patrzeć na to, że przepłaci. I tak dostanie GwP, więc różnica mu się wyrówna i wyjdzie na swoje. A my tylko tracimy czas na kłótnie między sobą, która racja jest racjonalniejsza.
Trzeba to stwierdzić wprost: jeśli ktoś na Barad-dur musi oszczędzać przez cały rok, to jego głos w całej dyskusji jest znacznie słabszy niż osoby, która duże zestawy kupuje praktycznie co miesiąc… a tego typu ludzie raczej nie będą przepychać się o różnicę na poziomie 10% wartości zestawu. Tak niestety działa wolny rynek.
Pamiętajcie, że jako konsumenci zawsze głosujemy portfelem. Kanonierka była źle wyceniona? Dostaliśmy 20% rabatu i pakiet gratisów, bo zalegała na magazynach. To samo może będzie z Barad-dur, choć wątpię, aby fani przeszli obok niej obojętnie. Czy chciałbym płacić mniej? Oczywiście. Czy wierzę, że te dyskusje coś wniosą? Tu już wszystko zależy od naszych decyzji.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!

scoreupYt
I chyba cos sie stało bo aktualnie cena to 1999.99
Michał
Skąd ten pesymizm? Niedawno podobny temat związany z przelicznikiem cen został podjęty w kontekście serwisu Steam. Efekt: obniżka cen przez cześć wydawców w związku z urealnieniem przelicznika walutowego
BF
może podobny temat jest na Steamie, bo Valve także trzyma sobie kurs który jest tej firmie na rękę, a nie na korzyść kupujących. Ostatnio jest nawet akcja w internecie na ten temat: https://www.gram.pl/news/dolaczcie-do-walki-o-nizsze-ceny-gier-na-steam-ruszyla-petycja, https://kursnasteam.pl/ – może coś podobnego trzeba pod kątem Lego zrobić…
Fredu
Ale taka sytuacja z wysokim kursem przelicznika w Lego już była. I Lego zmieniło go na niższy od stycznia. Nie pamiętam kiedy to było ale jakiś 5-6 lat temu. Ale zestawy ze starego roku nie miały obniżonej ceny. Niższy przelicznik dotyczył tylko nowości od stycznia.
Brewa
Pracujemy już nad tematem w szerszy sposób, wnioski wkrótce.
tak sobie myślę
Problem chyba jest jeszcze większy. Nie tylko Lego w Polsce jest droższe. Ogólnie w Polsce jest drogo.
GrzOgr
Słuszna uwaga miałem napisać o zestawie 42180 – 1599 klocków – 720zł i 42181 – 1365 klocki – 480zł.
Adam
Lego Polska tu jest problem to ta instytucja jest przyczyną była i wcześniej ciągnie się to od lat.
Po wyeliminowanie kosztozercy ceny od razu spadną 😊
GrzOgr
Wybaczcie pesymizm, ale akcja w stylu „nie kupuję klocków w sklepach LEGO” będzie nieskuteczna. Te sklepy mają kilka celów do zrealizowania i zysk jest tylko jednym z nich. Mają one budować rozpoznawalność marki, zaznajamiać z produktem (po to są wystawy), wzmagać pozytywne odczucia u potencjalnych klientów (akcje z darmowymi minizestawami), poczucie wyjątkowości miejsca (zestawy ekskluzywne). Zysk z powodu sprzedaży w cenie katalogowej jest ważny ale to tylko element układanki. Jestem przekonany, że TLG (The LEGO Group) osiąga większe zyski z faktu istnienia szerokiej dystrybucji gdzie się tylko da (Lidle, Biedronki, Empiki, Smyki). Po prostu zaakceptowano, że wpływy z tych kanałów będą mniejsze na sztuce, ale ilość tych sztuk będzie szła w dziesiątki jak nie setki tysięcy.
Jedyny sposób na wpłynięcie na jakiegokolwiek producenta, to zaprzestanie zakupu jego nowych produktów. Używane zestawy są równie fajne jak ktoś musi mieć LEGO. Jeśli nie musi, to konkurencja z Chin ma zestawy, w których projekty i pomysły potrafią pozytywnie zaskakiwać a jakość klocków stale idzie w górę.
Jeszcze taka obserwacja: zobaczcie jak zostaliśmy jako konsumenci urobieni ciągłymi podwyżkami wszystkiego i uzasadnianiem tego, że tak być musi, bo wszystko drożeje. Potakujemy, wzdychamy i kupujemy dalej. Ale jak ktoś poruszy temat, że jakiś produkt (w tym przypadku zestaw klocków) powinien być tańszy to zaraz znajduje się argument, że się nie da. Bo przecież trzeba by obniżyć ceny innych zestawów? No sorry ale nie trzeba. Po prostu wprowadzasz na rynek produkt w niższej cenie i tyle. Jak ktoś się będzie zastanawiał czemu tyle kosztuje to prawidłową odpowiedzią jest „bo może”. Jakoś firma LEGO nie tłumaczy się dlaczego zestaw Technic 42181 z 1365 klockami kosztuje 480zł a zestaw 42182 z 1599 klockami kosztuje 720zł. W tym droższym brak silników, oświetlenia i pneumatyki. To tylko zwykłe klocki.
Nie sądzę by cena zestaw z wieżą Barad-dur się zmieniła. Jakakolwiek akcja konsumenckiego niezadowolenia co najwyżej wpłynie na ceny nowych zestawów. Przy czym obniżki nie będzie a prędzej „cieszcie się, że nie było podwyżki”. Ciekawe ile będą kosztowały zestawy Speedchampions w przyszłym roku.
Brewa
To tylko się przyczepię, że 42182 ma 1913 klocków i kosztuje 1049,99 zł i to nowość na czerwiec, więc chyba nie o to chodziło ;).
Paweł Radzimowski
Piotrze masz błędne założenie: „Gdyby dzisiaj ktoś w LEGO® stwierdził, że ludzie mają rację i należy opuścić cenę tego konkretnego zestawu, to zaraz pojawiłyby się komentarze odnośnie reszty oferty.” – to musiałoby dotyczyć tylko setów, które dopiero będą dostępne. Dlaczego? Dlatego, że w przeciwnym przypadku wg. Twojego rozumowania już nigdy nie będziemy mieli zestawów po kursie mniejszym niż 4,89zł/euro nawet gdyby hipotetycznie euro kosztowało 2zł.
Kolejne błędne założenie: „… Bo ten, kto był skłonny już wcześniej wydać duże pieniądze, po prostu je wyda i nie będzie patrzeć na to, że przepłaci. I tak dostanie GwP, więc różnica mu się wyrówna i wyjdzie na swoje. A my tylko tracimy czas na kłótnie między sobą, która racja jest racjonalniejsza.”
1. Ja patrzę na to, że będę przepłacał, jeśli zdecyduje o zakupie w PL i z pewnością wielu spojrzy będąc świadomym, że mówimy o 10% i to w większości jak nie wszystkich setach”.
2. GWP dostaniesz wszędzie, co to za argument… Chyba, że będzie tylko w PL, że się wyrówna?
3. To nie kłótnie, to uświadamianie społeczeństwa, że jest oszukiwane i okradane (niekoniecznie okradane przez LEGO, dla jasności).
I ostatnie błędne założenie:
„Trzeba to stwierdzić wprost: jeśli ktoś na Barad-dur musi oszczędzać przez cały rok, to jego głos w całej dyskusji jest znacznie słabszy niż osoby, która duże zestawy kupuje praktycznie co miesiąc… a tego typu ludzie raczej nie będą przepychać się o różnicę na poziomie 10% wartości zestawu.”
Stać mnie a jednak to ja zapoczątkowałem to wszystko 🙂
I owszem będę „przepychać” się o 10%, bo to 10% mojego budżetu, który nie mogę przeznaczyć na inne cele.
Szejkiem nie jestem, więc nadal 10% z np 25000zł rocznie (szacunek ceny najdroższych zestawów raz w miesiącu) to nie mało 😉 zatem proste pytanie: dlaczego mam przepłacać?
Brewa
Primo – to nie ja jestem autorem artykułu, tylko Maciek, choć ja częściowo mam podobną opinię, co autor :). Po drugie – już poczyniliśmy wstępne założenia co do działań, które możemy podjąć, ale chcemy to zrobić z sensem. Nie, to żebym biadolił, ale chciałem zwrócić uwagę, że niniejszy serwis stanowi obecnie moje główne źródło utrzymania, więc nie chciałbym narażać na szwank swojej rodziny dlatego, że Barad-dur z klocków kosztuje o 200 zł za dużo, jakkolwiek by to nie brzmiało. Zawsze zwracam uwagę, że klocki nie są artykułem pierwszej potrzeby i – ponownie – najgłośniejszy głos ma nasz portfel.
Ryszard
To po co w ogóle podejmujesz taki temat? Jeśli faktycznie masz biadolić, to radzę poszukać normalnej roboty.
Brewa
Oooo, „normalnej roboty”. Na coś takiego młodsi ode mnie odpowiadają: „ok, boomer” ;).
Robert Fripp
To czy nas posłuchają jest rzeczą wtórną. Ważne by nasz głos został usłyszany. Kilka lat temu lego odnalazło w samym centrum Europy, wielką dojna krowę. Z czasem odkryli że krowa jest daje dużo tłustego mleka czemu dali wyraz licznymi punktami lego store, które wyskakiwały jak grzyby po deszczu…Teraz gdy krowa jest już wydojona, to wpadli na pomysł by ją jeszcze posuwać z pomocą fantazyjnego kursu euro…
Mam mnie uczyła, że chytry dwa razy traci.
Nawet jeśli znajdą się rekiny biznesu z allegro i inni fliperzy z Januszowa Podlaskiego, rządni 200zł z kolejnego GwP to i tak wśród nas zdecydowana większość nosi między uszami rozum a nie sznurek…
Skontaktuj się z Tomkiem, pogadajcie…i zróbmy wspólnie coś w sposób zorganizowany. AKCJE poprą setki osób i wystarczy kilka dni pompy w sieci by nasze niezadowolenie było usłyszane… Wizerunek 2 najważniejszych platform klockowych nie ucierpi a być może i skorzysta na odrobinie buntu na pokładzie 😉
MK
Z całym szacunkiem, ale szukanie na siłę argumentów na obronę obecnego stanu rzeczy. Nie – Lego nie musiałoby zmieniać ceny wszystkich dotychczasowych setów. Co za problem stosować nowy przelicznik tylko dla nowo wydanych zestawów?
Jeśli już Lego chciałoby zmienić wszystkie obecne ceny (jasne), to też nie ma żadnego powodu do oddawania ludziom różnicy. Jak kupujesz cokolwiek w sklepie, a po jakimś czasie widzisz, że ten sam produkt jest tańszy, to robisz jakąś awanturę? Nie, bo w momencie zakupu akceptujesz cenę, za jaką kupujesz produkt.
Porównanie do Steama nie jest właściwe, bo tam przelicznik jest tylko sugerowany, a ceny ustalają poszczególni wydawcy. I ostatnia akcja mająca na celu obniżkę cen na Steamie była głównie skierowana do poszczególnych wydawców, a nie Steama jako takiego (Valve). I to ci wydawcy obniżyli ceny swoich gier, a nie Valve zmieniło przelicznik.
Pytasz co możemy z tym zrobić i odpowiedź jest, że „nie chcesz to nie kupuj”. Jakoś branżowe media (ŁG, GOL, CDA) potrafiły się zaangażować w sprawie Steama i wyjść z inicjatywą. Dlaczego to samo nie miałoby się udać z Lego? Skrzyknijcie najbardziej znane media Legowe i zorganizujcie coś na wzór akcji Steamowej, a nie „nie da się”.
Jak lubię Wasz serwis, to jest to najgorszy artykuł jaki tu widziałem.
Brewa
Zobaczymy, co się da zrobić :).
Mar-cin
Z powodu premiery Barad-Dur akacja może się nie udać
Karol
Z calego serca popieram akcję, z tym że najlepiej nie tylko w czerwcu. Sam bylem mega napalony na sls artemis ale jak dotarlo do mnie , ze wszyscy dookoła, łącznie z Węgrami, Czechami, Bułgarami i Rumunami płacą za zestaw półtorej stówy mniej to coś we mnie pękło. W ogóle go nie kupię, nawet jak wyjdzie z ejskluzywnej, przeżyję bez kolejnego kurzolapa. Ciekawi mnie czy Brewa poprze akcję, w końcu jest beneficjentem linków afiliacyjnych i pewnie nie tylko…
Brewa
Czy wolałbym, żeby LEGO było tańsze? Tak. Czy LEGO nas posłucha? Wątpię. Na ten moment nasza współpraca w ogóle nie dotyka polskiego oddziału, a o „akcji” mówią wyłącznie serwisy „niezrzeszone”.
Lukasz
„Jeśli jednak tak zrobią, to nagle się okaże, że ktoś dostał niesłusznie GwP. Inny dostał więcej punktów Insiders niż powinien, ale już je zużył na zniżkę itd. ”
To akurat argumenty na siłę, to są groszowe sprawy i nikt by nic nie zmieniał. Wystarczy zmienić cenę setów i dać tym którzy wydali więcej trochę punktów.
Brewa
A jak chciałbyś to przeprowadzić? Jak ustalić granicę datową? A co z ludźmi, którzy nie mają kont VIP i kupili drożej? Logistycznie to jest nie do zrobienia :).
Dominik LegoFan
Przyznam, że czekałem na ten wątek na FKpl. Uważam, że warto podjąć ten temat głębiej we współpracy z Lego celebrytami z Polski. Skoro na Steam się udało, to jest duża szansa, że i Lego posłucha swoich klientów, szczególnie gdy nabierze to charakteru „ogólnopolskiego”. Uważam, że Lego długoterminowo odniesie się do argumentu różnicy w cenach, aby nie było postrzegane jako firma dyskryminująca klientów nie płacących w EUR. Warto sobie uświadomić o czym mówimy i sprawdzić ceny zza Odry, tj. odwiedzić lego.com/de-de i przekonać się jakie są tam ceny drogich zestawów. Sam niejednokrotnie zastanawiałem się, czy nie kupić na Lego DE z dostawą do paczkomatu w miejscowości przy granicy z Polską. Ciekaw jestem czy akcja protestacyjna pod tytułem „Stop różnicy cen LEGO” na najpopularniejszych portalach o tematyce LEGO w Polsce nie przyniosłaby efektu 😉
żeco
Jakiej waszki???!!!
Robert Fripp
Problem jest cholernie waszki. Jest jeden sposób by spróbować skutecznie zmienić obecny przelicznik, używając portfeli! Zjednoczone się z Tomkiem Franaszkiem we wspólnej akcji by w czerwcu NIE KUPOWAĆ bezpośrednio od LEGO. Zaangażujemy się wszyscy w głośną kampanię na waszych forach, na YT…przecież LEGO Polska musi aktywnie śledzić te kanały. Docieracie do cztero cyfrowej liczby ludzi aktywnie co miesiąc kupujących klocki bez pośredników. Jeśli sprzedaż spadnie choćby symbolicznie to może rozpocznie się ferment…
No chyba że już macie jakieś zobowiązania w stosunku do producenta to się nie uda 😛
PiBi
Chętnie się przyłączę do niekupowania Lego u Lego. W sumie dla mnie to status quo, z wyjątkiem PaB 🙂