Czy LEGO® powróci do odlewów dużych figurek?
Kiedyś LEGO® było znane z tworzenia dużej ilości porządnych odlewów. Początkowo Duńczycy robili to w ramach klocków, które były elementami otoczenia, czy nawet całych podstaw konstrukcji, ale dość szybko zauważyli, że można w ten sposób zrobić także nieco większych bohaterów. Dzisiaj pogadamy sobie o tym, jak to się zaczęło, jak w pewnym momencie się zmieniło, ale też o przyszłości, bo chyba szykuje nam się powrót.
„Stare, dobre czasy”
Około 10 lat temu LEGO® karmiło nas dużą ilością większych odlewów postaci. Szczególnie było widać to w seriach Marvela i Star Wars, gdzie coraz to większe i bardziej przekombinowane postaci dostały swoje big figi. Dość przypomnieć Jabbę czy chociażby rancora, które to bigfigi do dziś robią niesamowite wrażenie na fanach Gwiezdnych wojen. W Marvelu było natomiast bardziej powtarzalnie, ale za to potrafiliśmy dostać dwóch dużych Hulków w jednym secie.
W kolejnych latach zaczęło się tego pojawiać coraz mniej, aż w końcu zobaczenie większego odlewu zaczęło stanowić wyłącznie miłe zaskoczenie. Mówiło się wówczas o tym, że Duńczycy będą chcieli ograniczyć takie figurki, a powodów doszukiwano się w wysokich kosztach produkcji i w chęci zrobienia większej ilości rzeczy z klocków. Jeśli kiedyś dostaliśmy Smauga złożonego z kilku dużych fragmentów, to teraz mielibyśmy dostać smoka z klocków, bo to działa lepiej na kreatywność dzieci. Poza Thanosem z Marvela właściwie nie dostawaliśmy niczego, aż do premiery Wieży Avengersów.

Hulk w Wieży Avengersów i w dwóch innych zestawach
W końcówce 2023 r. dostaliśmy Wieżę Avengersów, gdzie pojawił się nowy odlew Hulka. Choć nie każdemu podoba się zdejmowalna główka, to sam widok tej figurki już był miłym zaskoczeniem. Teraz jednak wiemy, że to nie koniec, bo już za moment dostaniemy 2 zestawy, gdzie Hulk również się pojawi. Jeden, gdzie będzie to wersja 1:1 z Wieży, ale w drugiej otrzymamy już inne spodenki. Do tego mamy plotki, że w zestawie z Kapitana Ameryki 4 również dostaniemy big fig Hulka, ale tym razem będzie to wersja czerwona.
Do tego inne serie nie pozostają w tyle i również pozwalają sobie na więcej. Harry Potter dostanie świetnie wyglądający odlew trolla, natomiast Gwiezdne wojny mają otrzymać Jabbę w Barce Jabby, o ile plotki się sprawdzą. Póki co są to drogie zestawy, ale kto wie, czy nie dostaniemy ich po czasie w tańszych secikach? Skoro Hulk przeszedł właśnie taką drogę, to nic nie stoi na przeszkodzi, aby to samo zrobić chociażby z Jabbą. Najpierw sprzedać Barkę za grube pieniądze, a potem wypuścić jakąś małą dioramę, gdzie go dorzucą i zgarną kasę od reszty klientów.
Skąd taka zmiana na przestrzeni ostatnich miesięcy? Moim zdaniem nie dało się zrobić tych postaci inaczej, bo konstrukcje z klocków wyglądałyby po prostu pokracznie, a zmniejszanie ich też mijało się z celem. Możliwe również, że przeprowadzono jakieś badania analityczne, które wykazały, iż ludzie są skłonni zapłacić dużo więcej za zestaw, jeśli dostaną w nich jakieś „dowalone” odlewy figurek (co zresztą od lat potwierdzają zestawy z Jurassic World). Jedno drugiego nie wyklucza, ale liczy się satysfakcjonujący efekt finalny.

Przyszłość
Skoro już wiemy, że ewidentnie zaszła zmiana, to pospekulujmy jak może to wyglądać w przyszłości. Debiut big figa w dużym zestawie, żeby zachęcić klientów, a potem – ewentualnie – można wrzucać go do mniejszych setów, aby dzieciaki miały się czym bawić. Pewnie dostaniemy też więcej takich figurek, bo odbiór ludzi wydaje się być bardzo pozytywny, a potencjalnych postaci do zrobienia jest jeszcze sporo.
Jednocześnie uważam, że nie wpłynie to w żaden sposób na Smauga czy inne OGROMNE kreatury, które dalej bardziej opłaca się tworzyć z klocków. Jakby nie patrzeć, akurat Smauga da się na luzie zrobić z pojedynczych elementów i jedynie uzupełnić go o materiałowe skrzydła czy specjalny odlew głowy, jak to wygląda w Ninjago czy choćby w ostatnim zestawie z Dungeons & Dragons. Akurat takie odlewy raczej na pewno przejdą już do historii.
Nie wiem jednak, co z takim rancorem – czy jeśli nastąpi jego powrót, to będzie on w formie budowli z klocków, czy może jednak Duńczycy zdecydują się zrobić nowy odlew całej figurki? Wiemy, że jego odlew do dziś jest jednym z najlepszych (i najbardziej pożądanych) w historii, ale czy nie lepiej byłoby zrobić coś z klocków? Skoro Surtur dostał całkiem zgrabną konstrukcję, to może lepiej będzie zastosować podobne rozwiązanie? Póki co są to puste myśli, ale widać, że LEGO® odświeża wszystkie sety z VI epizodu i pewnie Jama rancora też jest w kolejce, więc pewnie kiedyś staną przed takim dylematem.

Jestem bardzo ciekawy, w jakim kierunku finalnie to pójdzie. Czy sprawdzą się moje przewidywania odnośnie do większej ilości big figów i czy będziemy je dostawać również w tańszych setach? Tego dowiemy się niebawem, ale sam trzymam kciuki, bo jestem sporym fanem tych większych odlewów i chciałbym ich jeszcze więcej.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!
