Naklejki-LEGO-okladka
Analizy Brewa 2279 views

Film: Jak to jest z tymi naklejkami w LEGO®?

Dziś mamy dla Was materiał na temat materiału denerwującego i – można powiedzieć – kontrowersyjnego. Naklejki w zestawach LEGO® (zwłaszcza tych droższych) budzą sporo negatywnych emocji… co może po części wynikać z niezrozumienia procesu produkcyjnego klocków. W tym filmie tłumaczę, jak to wygląda (przynajmniej na tyle, na ile sięga moja wiedza) i trochę… bronię naklejek, bo czasem po prostu nie można inaczej. Sprawdźcie:

NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!

FanKlocków.pl na Patrontie
Jeśli nie chcesz wspierać nas stale, możesz również postawić nam kawę na Suppi!

9 thoughts on “Film: Jak to jest z tymi naklejkami w LEGO®?

  1. Tom

    Co za pie…e. Jakoś w latach prl nadruki były normalnością. A teraz lepiej wydoić kasę na byle jaki kolejny tzw nowy klocek niż nadruk.

    1. Brewa

      W czasach PRL LEGO miało jedna fabrykę, a ich coroczna oferta była jakoś tak o połowę mniejsza niż obecna oferta Cobi ;). Dokładnie o tym mówię w filmie ;).

  2. pd

    A mnie to się zawsze wydawało, że (główny) problem związany jest z powierzchnią magazynową. O ile przy nienadrukowanych elementach sprawa rozbija się tylko o ich kolory, o tyle przy nadrukach to już przy jednym elemencie liczba różnych wzorów może być ogromna.

    1. Brewa

      LEGO nie ma magazynu klocków na zapas – to co produkuje leci od razu do zestawów. Poza tym akurat powierzchnia magazynowa to najmniejszy problem. O ile wiem, dosłownie w tym momencie kończą trzeci magazyn w Billund ;).

      1. pd

        Nawet przy założeniu produkcji JIT, występuje przecież potrzeba chwilowego przechowywania wyprodukowanych elementów różnego typu (przecież klocki z wtryskarek od razu nie wpadają do kartonów i raczej jedna fabryka nie ma tylu wtryskarek żeby produkować wszystkie elementy aktualnie produkowanego zestawu na raz). I jak tych typów (rodzajów/kolorów/nadruków) jest dużo, to proces się komplikuje. Ale z drugiej strony, jeżeli nadruki rzeczywiście robione są w jednym miejscu… to nie mam więcej pytań.

      2. Brewa

        Akurat w tych „chwilowych” magazynach byłem – te są akurat w 100% zrobotyzowane (bez kitu, obsługuje je chyba mniej niż 10 osób) i całość logistyki odbywa się w systemie automatycznym. Nawet pracownicy magazynu nie widzą, gdzie są które klocki, tym bardziej że położenie pudełek zmienia się praktycznie codziennie :).

      3. pd

        No i teraz zamiast mieć X pudełek dla jednego elementu z różnymi nadrukami, mają jedno pudełko a kwestię „personalizacji” elementu rozwiązują naklejkami i zrzucają całą „robotę” (naklejanie) na klienta. To tak jak kasy samoobsługowe… klient sam staje się kasjerem i odwala „robotę” sprzedwcy za darmo.

  3. TABU

    Cześć Brewa, chciałbym żebyś wiedział, że zawsze szanuję Twoje zdanie, ale sprawa naklejek NIE jest Sprawą Dyskusyjną…
    Za taką górę pieniędzy, nie można serwować żadnej lipy….
    A jak chcesz być firmą, to wszystkie klocki mają mieć nadruki… ,
    Idzie Cada, idą inne firmy….
    Za chwilę przeskoczą Lego jakością i co wtedy.
    Mam klocki Cady z 2016 roku….
    Dostałem, nie kupiłem, ale są naprawdę dobre przez 8 lat użytkowania, a Cobi nie są tak dobre po wyjęciu z opakowania po 1 sekundzie.
    Bo nie są dobre. Ledwo pasują i tyle
    Nie może być naklejek w Lego i to ma być duża różnica..,
    Od, żeby sprzedać tylko byle Lamborghini bez patentu, od powtórzonych wyprodukowanych wcześniej przez Lego konstrukcji, typu dźwig….
    Ty Brewa spojrzałeś przez ilość wyprodukowanych zestawów… A nie przez ilość wyprodukowanych klientów, którzy długo będą chcieli TO kupować…..

    1. Jin

      Jak widać „można” bo skoro ludzie kupują lego w takich ilościach i za takie pieniądze to czemu nagle mieliby podnosić sobie koszta 😉

Skomentuj!

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.