Szybka recenzja: LEGO® 31211 Kolekcja zwierząt – papugi ary
Pewnie zaskoczę Was faktem, że pierwszy zestaw, jaki wybrałem do składania z całej kopy premier stycznia 2024 to stosunkowo niewielka konstrukcja z serii ART. Po tym jednak, jak w moim domu zawisła klockowa wersja Wielkiej Fali Hokusaia, a następnie Niesamowity Spider-Man, zorientowałem się, że zestawy „do powieszenia” to idealna nisza dla mnie – nie każda goła ściana w domu może przyjąć półkę, ale stosunkowo niewielki zestaw wiszący – już jak najbardziej. Zresztą, papugi ujęły mnie już w momencie ujawnienia pierwszych zdjęć.
Nazwa i numer: 31211 Kolekcja zwierząt – papugi ary
Seria: ART
Data premiery: 1.01.2024
Liczba elementów: 644
Cena katalogowa: 239,99 zł
Rodzaj dystrybucji: Szeroka
Gdzie kupić: Rozetka
Partnerem tego materiału jest sklep internetowy Rozetka.
Papugi zakrzyczały do mnie tym głośniej, że styczniowa fala nowych setów LEGO® to raczej propozycje „młodzieżowe”. W związku z tym, złożyłem je i postanawiam, co następuje:
4 plusy modelu LEGO® 31211 Papugi ary
- Zestaw składa się szybko, łatwo i przyjemnie, a – pomimo niewielkiej liczby części – znajdziemy tam też kilka ciekawych technik konstrukcyjnych. Bardzo zmyślnie pomyślane są rozłożone skrzydła różowego ptasiora. Obawiałem się, że będą one nieco – nomen-omen – latać na boki, ale byłem w błędzie. Ogólnie jest to doskonały build na krótkie posiedzenie, np. w wolny wieczór w tygodniu.

- BARDZO podoba mi się możliwość „rozlokowania” papug w dowolnej konfiguracji. Wprawdzie układ domyślny wygląda bardzo korzystnie i sam z niego skorzystałem, ale jeśli macie do ozdobienia dwie węższe ściany, to set również sprawdzi się idealnie. Ogólnie ten kierunek – czytaj: bez ramek – wyjątkowo mi odpowiada.
- Dobór kolorów może być dyskusyjny (patrz: minusy), ale ich kontrast jak najbardziej można zaliczyć na plus. Generalnie ja jestem w grupie ludzi, którym pastelowe kolory odpowiadają, bo po prostu lepiej komponują się z białymi ścianami – a takie, umówmy się – ma w domu jakieś 90% ludzi.
- Jakkolwiek by to nie brzmiało, na poczet plusów zaliczam również wagę modelu. Tak – WAGĘ, bowiem build jest na tyle lekki, że wiercenie „pod” papugi jest absolutnie zbędne. Wystarczy komplet samoprzylepnych rzepów ściennych i sprawę mamy z głowy w ciągu 30 sekund. Jednocześnie, efekt 3D, wspomagany przez gałązkę z nowymi elementami liści, wygląda bardzo przyzwoicie.

3 minusy modelu LEGO® 31211 Papugi ary
- Za minus można by uznać cenę, ale – na szczęście – papugi są w szerokiej dystrybucji i już teraz można je wyrwać za mniej niż 200 zł. Warto jednak wskazać, że model jest na tyle „szybki”, a większość klocków – powszechnie występująca, że metka z liczbą 240 zł wygląda na zestawie nieco śmiesznie.
- Wiem też, że ludziom (choć nie mi osobiście) nie pasują kolory. To prawda: papugi ary raczej nie są znane z tak jednolitego upierzenia. Powiem więcej: są znane z upierzenia BARDZO niejednolitego, więc wybór barw elementów zestawu wydaje się tu poczyniony nieco na wyrost. Jak jednak wspomniałem wcześniej, kolory są dobrane tak, by set był nieco bardziej neutralny przestrzennie. Doceniłbym również (a może nawet kupił) wersję z papugami czerwoną i niebieską, które pewnie wpasowałyby się w preferencje kolorystyczne fanów klasycznych serii duńskiego producenta.
- Najgorsze na koniec, choć nadal pozostajemy przy kolorach. Pastelowy żółty, znany choćby z sławnego-niesławnego Fiata 500, nadal pozostaje jedną z najbardziej problematycznych barw w palecie LEGO®. Odcienie klocków ewidentnie się od siebie odcinają i w jasnym świetle wyraźnie widać, że coś tu nie gra. Jest to widoczne tym bardziej, że papugi są mocno jednowymiarowe. Esteci na pewno nie będą zadowoleni i trudno będzie im się dziwić.

Najprościej mówiąc, jeśli przełkniemy dwa problemy z kolorami – w zależności od tego, który bardziej nam przeszkadza – to zestaw jest bardzo przyzwoity, także do składania we dwójkę (różowa papuga zajmuje trochę więcej czasu). Jeśli rabat dobije do 30%, to można je brać w ciemno i wieszać gdziekolwiek, bo wpasują się praktycznie w każde wnętrze. Bardzo nie podoba mi się jednak fakt, że problem pastelowego żółtego nadal występuje, pomimo upłynięcia dobrych kilku lat od jego pierwszego wystąpienia… Nadal jednak czekam na kolejne elementy z serii „zwierzęcej”, bo papugi czują się na razie nieco samotne.

Niniejszy materiał powstał dzięki współpracy ze sklepem internetowym Rozetka, w którym kupicie ten, jak i wiele innych zestawów LEGO®. Współpraca z naszym partnerem nie wpływa na naszą opinię o recenzowanych zestawach.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!


Aga
Malarstwo znaczy się 🤣🤣🤣 nie martwo (słownik 🤣🤣🤣)
Aga
Dzięki za recenzję. Zgadzam się w 100% co do tych kolorów. Do mnie totalnie nie przemawiają od samego początku. Papugi w ich naturalnym otoczeniu są trójwymiarowym malarstwem a tu wyglądaj jak jakiś płaski wektor z canvy czy innego stocka. Zdecydowanie na ścianach wolę martwo 😊