LEGO® według SI, czyli jak denerwować ludzi
Nie ma co dyskutować z faktem, że sztuczna inteligencja to absolutny hit ostatnich miesięcy. Twórcy przeróżnych jej form są dalecy od wypowiedzenia ostatniego słowa, branża rozwija się w tempie, które można uznać za nieco zastraszające, a możliwości najnowszych algorytmów rewolucjonizują praktycznie każdą branżę, na czele z kreatywną.
Niestety, jak to zwykle bywa, postęp w tej dziedzinie ma też swoją mroczną stronę. Deepfake’i stały się dzięki SI jeszcze lepsze, weryfikacja materiałów graficznych staje się coraz bardziej utrudniona, a masa ludzi, zamiast wykorzystywać to niesamowite narzędzie w sensownych celach, zalewa internet typowym crap contentem, który zbiera śmieciowe lajki.
Co ciekawe i – według mnie – wcale nie śmieszne, SI miesza też w branży bliskiej naszemu sercu, czyli tej związanej z klockami LEGO®. Nie to, żeby był to jakiś potworny dramat, ale na „naszym” polu widać, jak na dłuższą metę nieszkodliwa zabawa może szybko przeistoczyć się w narzędzie do siania konfuzji i dezinformacji. Nie zrozumcie mnie źle – nie mam zamiaru płakać nad problemem, który w gruncie rzeczy ma marginalne znaczenie – ale chciałem naświetlić go ze swojej perspektywy, która w ważniejszych dla świata branżach może mieć znacznie większy ciężar.

Otóż, ostatnimi czasy na przeróżnych forach, grupach facebookowych, discordowych serwerach itp. pojawia się cała masa zapytań o klockowe modele, które ktoś zobaczył na sieci i zapragnął mieć. Mało tego – co jakiś czas na naszej redakcyjnej skrzynce pojawiają się pytania o dany zestaw, ewidentnie wygenerowany za pomocą Midjourney czy innej usługi SI. „Problem” jest do tego stopnia rozwinięty, że przygotowałem sobie specjalną formatkę, którą wysyłam w odpowiedzi na te pytania, jednocześnie ostrzegając ludzi przed zbytnią wiarą we wszystko, co pojawia się w internecie.

Co najgorsze, w odpowiedzi czasem spotykam się… z pretensjami. Niektórzy ludzie nie chcą uwierzyć w to, że tak łatwo dali „się zrobić” na obrazek wygenerowany przez SI i zarzucają mi, że po prostu nie mam pełnej wiedzy o bieżącej ofercie LEGO®. Daleko mi od wpadania w pułapkę ego, a i sam niemal co tydzień natrafiam na jakiś rzadki zestaw, o którego istnieniu do tej pory nie miałem pojęcia; ale chyba możemy się zgodzić, że po trzech latach prowadzenia niniejszego serwisu coś o tych klockach wiem i jestem w stanie stwierdzić, że dane zdjęcie nie jest przeciekiem, o którym nie miałem pojęcia.

Tym krótkim tekstem chciałbym przekazać pewien apel: o to, żebyśmy wszyscy nieco lepiej wykorzystywali swój czas. Zamiast tworzyć kolejne nieistniejące dioramy o wątpliwej wartości estetycznej (nie mówiąc już o informacyjnej), usiądźmy sobie i zbudujmy coś z FIZYCZNYCH klocków albo chociaż w Stud.IO. Tworząc obrazki, które – dla wkręconego fana – na pierwszy rzut oka z LEGO® mają wspólne tylko logo na pudełku, przyczyniamy się poniekąd do niepokojącego trendu doomscrollingu, który zjada życie milionom ludzi na całym świecie i po prostu zaśmieca sieć terabajtami nikomu niepotrzebnej zawartości. Rzecz jasna, za jakiś czas narzędzia SI na pewno FAKTYCZNIE będą mogły nam pomagać w tworzeniu modeli z klocków, ale na ten moment naprawdę nikt nie potrzebuje wizerunku kolejnego samochodu, przekroju gołębia (wut) czy bukietu kwiatów, które – poza wspomnianym logo na opakowaniu – z klockowymi konstrukcjami nie mają absolutnie nic wspólnego. To nie żadna promocja naszego hobby (a czytelnicy tego serwisu wiedzą, że jestem ogromnym zwolennikiem podobnych działań), a po prostu szerzenie ogłupiającej dezinformacji.

Zdaję sobie sprawę, że podobne teksty mogą być trochę jak rzucanie grochem o ścianę, tym bardziej że w redakcji sami czasem tworzymy tzw. lolcontent, ale są pewne granice, których nie chcielibyśmy przekraczać. Są po prostu znacznie lepsze sposoby na wyzwolenie naszej kreatywności, tym bardziej, że mówimy o klockach LEGO…

… A jeśli sami macie jakieś przemyślenia w tym temacie, to oczywiście zapraszamy do dyskusji w komentarzach.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!

filip witkiewicz
Zgadzam sie w pełni
Wielu ludzi zamiast docenić prawdziwe dopracowane moc-e porównuje je do nieistniejących wytworów AI oceniając je kiepsko.
Mam tak samo dość jak wy zapytań na różnych grupach o takie zdjęcia które zaśmiecają fora na których można obejrzeć naprawde dobre konstrukcje z prawdziwego zdarzenia
Kamil
Bardzo dobry artykuł! Super, dowiedziałem się o co chodzi i jakie są lepsze alternatywy, będę szerzył wiedzę zamiast tępo forwardowac śmieszne obrazki na które wpadnę. Dzięki!
Brewa
Cudownie, cieszę się, że tekst trafił do osoby, której się przydał :).
Piotrek
Mi osobiście nie podoba się takie rozpowszechnianie tych grafik wygenerowanych przez AI. Dla osób które są bardziej zainteresowane LEGO idzie to łatwo odróżnić ale inni będą dawali się nabrać. Można się bawić tymi generatorami. Ale nie wprowadzajmy innych w błąd. Niech ludzie np dzielą się takimi rzeczami np w grupach o AI a nie tam gdzie szuka się info o prawdziwych LEGO.
Osobiście nie dzielę się moimi projektami (prawdziwe LEGO albo projekty w studio)
Ale pewnie nie fajnie jest widzieć że wygenerowane obrazki zbierają więcej like, komentarzy niż faktyczne projekty ludzi z pasją.
Niestety część internautów nie jest w pełni świadoma jak szybko (i bez odpowiedniego kontekstu) potrafią się rozpowszechniać rzeczy w internecie.
Ps. Jeśli ktoś zna jakiś discord o LEGO (o którym wspomniał autor) to proszę o odpowiedź.
Aga
Te generowane… i tak widać, są że generowane… Poza tym te obrazki stały się już strasznie sztampowe. Każda pierdoła zamieniona w zestaw klocków… bardzo oryginalne… (no dobra czasami jakiś fajny, przemyślany pomysł wypływa). Był już taki Libera dawno temu i bez SI siał kontrowersje… Współczuję Ci tylko Brewa, że musisz tłumaczyć ludziom, żeby nie wierzyli we wszystko co w internetach zobaczą 🤦🤷
niuti
Ja myślę, że tego się już nie da zatrzymać jak całego innego uwna, które jest i pojawia się w necie. AI tylko przyspieszyło pewien proces.
Sc
Zestaw z Braunem był żartem więc dlaczego jest niepotrzebny? Bez przesady. Niczym się nie różni to od karykatur nieklockowych różnych innych wydarzeń, a tu się nic takiego nie stało prócz tego, że odw… porządnie Braunowi byle tylko o nim gadali bo zainteresowanie szło w stronę innej osoby w sejmie.
Brewa
Tego typu żarty były śmieszne dwa pierwsze razy, teraz podobne grafiki pojawiają się po każdej większej aferze czy wydarzeniu ;).
Sc
Możliwe, że tak, mnie jako fana lego w sumie to rozśmieszyło, a czy to potrzebne czy nie – nie ma na to obiektywnego spojrzenia. Rzeczywiście po jakimś czasie mogą już mniej śmieszyć ale mnie jako choćby udziałowca Pepco rozśmieszyły zestawy LEGO związane z giełdą i Pepco 😉 Trochę takie nowe żarty, kiedyś były memy, demotywatory, a jeszcze wcześniej tekstowe strony bash (też chyba to jeszcze istnieje), teraz są inne wersje żartów.
Matii
Artykuł bardzo trafny moim zdaniem. Sam uważam że mimo iż dzieła AI ukazujące LEGO potrafią być ciekawe, to zamęt jaki powstał nie jest chyba wart tych grafik. Szczególnie że wystarczy chwila żeby znaleźć prawdziwe prace utalentowanych moc’erów, którymi można cieszyć oko mając świadomość że powstały z pasji do klocków realnej osoby.
Brewa
To też jest ważny temat: deprecjacja pracy MOC-erów, budujących przez setki godzin, którzy potem słyszą, że „AI może „zbudować” lepsze” ;).
Swider
Dobrze powiedziane
Mój tata gdy tylko zobaczyl takie zdjęcie od razu się mnie zapytał gdzie może kupić taki set.