Szybka recenzja: LEGO® 75354 Kanonierka Gwardii Coruscańskiej
Po 10 latach przerwy, w końcu otrzymaliśmy nową Kanonierkę w skali figurkowej. Na papierze wszystko wyglądało idealnie – nowy wariant kolorystyczny tego statku, a do tego kilka naprawdę ważnych i od dawna niespotykanych figurek. Niestety, teoria teorią, bo w praktyce nie wszystko jest tak kolorowe jak ten statek…
Nazwa i numer: 75354 Kanonierka Gwardii Coruscańskiej™
Seria: Star Wars
Data premiery: 1 września 2023
Liczba elementów: 1083
Cena katalogowa: 689,99 zł
Rodzaj dystrybucji: Ekskluzywna
Gdzie kupić: LEGO.pl

4 Plusy modelu LEGO® 75354 Kanonierka Gwardii Coruscańskiej
- Trzeba docenić, że statek ma naprawdę wiele funkcji bawialnych. Mamy ruchome działka z przodu, sztywne działka na skrzydłach, a także otwierane drzwi. Dzięki temu statek spełnia swoją bawialną funkcję naprawdę dobrze, choć oczywiście „szklane” działka na bokach zrobiłyby lepsze wrażenie.
- Dodatkowo, u góry konstrukcji zamontowany jest specjalny haczyk, abyśmy mogli w łatwy sposób przenosić pojazd. Teoretycznie tworzy to też przestrzeń, żeby go podwiesić i urozmaicić naszą makietę z klonami o element wiszący, choć ja się w to nie bawiłem. Dość rzec, że taki element stwarza wiele możliwości zarówno dla AFOLi, jak i młodszych fanów klocków (patrz też: Minusy).
- Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie pochwalił również figurek. Dostajemy ich co prawda tylko 5, ale nie ma na co narzekać, bo są to figi unikalne, które dawno nie pojawiły się w LEGO®. Moją uwagę szczególnie przyciągnął Palpatine, choć Fox również wypada znakomicie (poza szarym daszkiem, który powinien być czarny). Miło poszerzyć swoją kolekcję klonów o kolejnego generała i dwóch strażników z Corusant, przy okazji dostając dwie inne, ważne dla serii postacie.
- Na koniec: podoba mi się trend, jaki widzę w nowych zestawach, gdzie projektanci starają się urozmaicić konstrukcję różnymi klockami, bez nadmiernego korzystania z naklejek czy nadruków. W tym przypadku ciekawie zbalansowano czerwień i biel, które zostały podbite przez ciemne plate’y 2×1. Efekt jest naprawdę dobry i aż dziw, że udało się stworzyć coś takiego, biorąc pod uwagę sekcję minusów.

4 Minusy modelu LEGO® 75354 Kanonierka Gwardii Coruscańskiej™
- Przede wszystkim zestaw ma okropne prześwity. Do etapu 4. worka spodziewałem się naprawdę solidnej i zwartej konstrukcji, gdyż twórcy sprawnie wzmocnili szkielet poprzez technicowe zagrania, dzięki czemu ten sztywno się trzymał. Niestety, każdy kolejny krok stwarzał coraz gorsze szpary i finalnie mamy masę dziur, przez które konstrukcja nie wygląda za dobrze.
- Choć hak jest kapitalnym pomysłem, z potencjałem na zabawę lub zawieszenie gdzieś na makiecie, to niestety również nie wygląda to dobrze. Klocki wystają z konstrukcji, gdyż nie da się ich subtelnie schować, nawet pomimo kombinowania. Czy dało się to zrobić lepiej? Na pewno, ale widocznie twórcom w tamtym momencie już zaczęła się gierka w CS’a i trzeba było szybciej skończyć pracę.
- Ponarzekam również – standardowo – na naklejki. Nie ma ich tutaj nadmiernie dużo, ale dwie z nich to klasyczne nalepki 1×1, które chyba każdego irytują. Wydawało mi się, że wielokrotne narzekania fanów poskutkowały rezygnacją z nich, ale widocznie musimy narzekać dalej, bo praktyka się nie zmieniła. O tych dużych, białych znakach Republiki już nawet nie będę się rozpisywał, bo mało kto wierzył chyba, że będzie to nadruk.
- Czepiam się tego wszystkiego głównie przez cenę i – idącą wraz z nią – dystrybucję ekskluzywną. Prawie 700 zł za niecałe 1100 elementów to „lekkie” zdzierstwo, biorąc pod uwagę tylko 5 figurek. Nawet jeśli „zbijemy” sobie cenę dzięki jakiejś fajnej promce na LEGO.pl (a taka rozpoczęła się dopiero co), to i tak musimy zapłacić spore pieniądze za średni zestaw z wieloma mankamentami.

Nowa Kanonierka zdecydowanie nie wypaliła i trzeba będzie poczekać kolejne lata w nadziei, że następnym razem dostaniemy coś bardziej dopracowanego. Nie oznacza to jednak, że mamy tutaj zestaw tragiczny – figurki są naprawdę dobre, a konstrukcja z daleka może się nawet podobać, szczególnie gdy znajdziemy miejsce na jej podwieszenie. Ja sam chętnie dorzucę ją do swojej armii klonów, aczkolwiek duży niesmak we mnie pozostanie, bo oczekiwałem czegoś lepszego, jak za te pieniądze.
Powyższe linki do produktów są tzw. linkami afiliacyjnymi. Jeśli dokonacie przez nie zakupu, otrzymamy niewielką prowizję, którą przeznaczamy na rozwój tego serwisu i naszego hobby. Będzie nam miło, jeśli z nich skorzystacie.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!
