Szybka recenzja: LEGO® 42154 Ford GT 2022
Już od pierwszych zdjęć, nowy model Forda GT znalazł się w kręgu moich zainteresowań. Prezentował się naprawdę świetnie, a duża ilość bawialnych elementów tylko podbiła mój hype. Niestety, produkt, który finalnie dostałem, mocni mnie rozczarował. Przeczytajcie, czemu i koniecznie dajcie znać, co o tym sądzicie!
Nazwa i numer: 42154 Ford GT, wersja z 2022 roku
Seria: Technic
Data premiery: 1 marca 2023
Liczba elementów: 1466
Cena katalogowa: 569,99 zł
Rodzaj dystrybucji: Szeroka
Gdzie kupić: SMYK

5 Plusów modelu 42154 Ford GT
- Na uwagę zdecydowanie zasługuje prawdziwe zawieszenie. Choć w tym samochodzie nie jest ono nadto widowiskowe, to taka funkcja i tak mnie cieszy. Budowanie sprawiło dużo frajdy, a możliwość pokazania komuś tego bajeru stanowi przyjemną zaletę.
- Zadbano także o możliwość chowania spoilera, co również jest świetną opcją. Spoiler obsłużymy za pomocą gałki, znajdującej się w kokpicie, dzięki czemu mamy ułatwiony dostęp do szybkiej zmiany looku fury.
- Ostatnią, wartą wymieniania cechą in plus są działające tłoki. Nie jest to jakaś ogromna zaleta, albowiem takie rozwiązanie pojawiło się już nawet w autach tańszych o 300 zł (katalogowo), natomiast zawsze mnie cieszy, gdy możemy sobie popatrzeć jak to działa (patrz też: minusy).
- Kolejną zaletą jest specjalny kolor, w którym wiele elementów zaliczyło swój debiut. Nie wiem, czy ktoś będzie planował zrobić jakiegoś technicowego MOCa, ale – w razie czego – tutaj granatowych elementów znajdzie pod dostatkiem.
- Na koniec – sam szkielet zestawu składało się naprawdę przyjemnie. Czuć, że projektanci nie żałowali tam elementów, tak więc te pierwsze 2-3 worki bawiłem się nieźle. Wiąże się to z zawieszeniem i pozostałymi elementami technicznymi i zdecydowanie należy odnotować tę radość.

3 Minusy modelu Ford GT
- Przede wszystkim, zestaw ma okrutne prześwity. Wiem, że w serii Technic często się one pojawiają, ale mam wrażenie, że nawet Bolid Bugatti (którego recenzję znajdziecie tutaj) był lepiej zabudowany. Przyjrzyjcie się zdjęciom, bo efekt jest widoczny bez większego problemu.
- Poza tym, drzwi zostały fatalnie zamontowane. Gdy tylko je otwierałem, to miałem wrażenie, że zaraz odpadną. Teoretycznie starano się tego uniknąć, dlatego użyto dwóch zawiasów, lecz w praktyce mamy tutaj tragedię rozsypującą się w rękach.
- Inną, nieco śmieszną kwestią, są wspomniane już wyżej tłoki. Owszem, znajdziemy je w pojeździe, natomiast projektanci trochę je ukryli. Nawet jak odchylimy klapę z tyłu, to nie zobaczymy ich w pełnej okazałości…

Ford GT to jeden z najdziwniejszych zestawów tego roku. Patrząc na zalety powiedziałbym, że to idealny model, aby pokazywać ludziom, co można zrobić z klocków i jak fajnie idzie się tym bawić. Jednocześnie, patrząc na wady, najlepiej robić to z odpowiedniego dystansu, bo ilość prześwitów razi w oczy, a drzwi rozlatują się w rękach. Czy zatem polecam kupować? Wszystko zależy od tego, czego po Fordzie oczekujecie. Ja jednak czuję się zawiedziony, gdyż ciężar wspomnianych wad w mojej opinii przeważa nad zaletami.




Autorką fotografii jest Martyna Koczorowska.
Powyższe linki do produktów są tzw. linkami afiliacyjnymi. Jeśli dokonacie przez nie zakupu, otrzymamy niewielką prowizję, którą przeznaczamy na rozwój tego serwisu i naszego hobby. Będzie nam miło, jeśli z nich skorzystacie.
NIE CHCESZ OGLĄDAĆ REKLAM?
Jeśli tak, możesz wspomóc rozwój naszej strony poprzez dobrowolną wpłatę w serwisie Patronite i pozbyć się ich na dobre!

Mat
Szczerze? Takie czepianie się o nic z tymi prześwitami – wszak to model technic projektowany na taki, a nie inny budżet i jako punkt wyjścia imo jest git. Dostajemy to, co najważniejsze w modelach tego typu i sensowne nadwozie. W ogóle traktowanie lego technic jak lego system jest trochę od czapy – tu przede wszystkim chodzi o funkcje i maszynowość.
Zamocowanie drzwi może faktycznie być problemem, ale tylko jeśli chcemy je otwierać non-stop. Ale wiadomo, że im solidniej jest to zrobione, tym lepiej.
Ogółem, to już nie w twojej recenzji, ale czepianie się wyglądu auta jest mocnym XD. Odniesienie do rzeczywistego samochodu tak, aby bez użycia jakiś turbospecjalnych części spełniał jeszcze wymagania producenta co do wytrzymałości, prostoty budowy, czy możliwości samych części przy ograniczonym budżecie (który zawsze jest pierwszy, potem dorabia się model) jest po prostu bezsensowne sensu i ja wiem, że fajnie byłoby być jak najbliżej, ale to powinno być traktowane jako punkt odniesienia co najwyżej, a nie konieczne do spełnienia wytyczne. Imo dostaliśmy sensownie wyglądającej auto sportowe wzorowane na fordzie gt.
Sosna
Punktem odniesienia powinien być prawdziwy samochód na bazie którego zbudowano model. Niestety biorąc to pod uwagę , to model LEGO jest FATALNY. Wogole nie trzyma proporcji ani kształtu prawdziwego auta. Widziałem na żywo Forda GT i auto wygląda fenomenalnie. Nie chcę się pastwić nad LEGO , ba sam mam kilka modeli aut, również tych 1:8 Ale ten model to gniot . Mówię tu już tylko i wyłącznie o wyglądzie. Porównajcie sobie zdjęcia i zobaczycie o co chodzi. Tym dziwniejsze że nawet takie maleństwa jak seria speed champions wyglądaja o nieeeebo lepiej.
GrzOgr
Do wad można by jeszcze zaliczyć zbyt małe koła, które nie wypełniają nadkoli. Wada ta pojawia się w wielu modelach i wynika ze zmiany skali w jakiej odwzorowano pojazd. Warto by też wspomnieć o nowym klocku, na klosze reflektorów. Ten sam klocek dostajemy w inym kolorze w nowym zestawie z samolotem gaśniczym. Pomimo użycia nowego klocka nie udało się prawidłowo odwzorować wyglądu kloszy, może byłoby trochę lepiej gdyby zadrukowano go na niebiesko wdłuż zewnętrznego zakrzywionego boku. Wspomnijmy jeszcze o nowym odlewie koła zębatego, który możemy zobaczyć na zdjęciach. Te małe niebieskie koło zostało lekko okrojone po bokach, tak by koła ustawione prostopadle nie zahaczały o siebie, zatrzymując przekładnie kątowe.
Za to jest chyba jeszcze jedna duża zaleta, o której warto by wspomnieć. To jeden z niewielu modeli, w których nie rażą niebieskie kołki spinające elementy.
Odnosząc się do samej recenzji, starałbym się unikać niepotrzebnych anglicyzmów. Czy nie lepiej byłoby napisać „wyglądu samochodu” niż „looku fury” ?
MK
Ze zdjęć wygląda całkiem sensownie. Chociaż tłoki i zawieszenie to ja miałem już w modelach technic z 25 lat temu 😉
btw, literówka w wyboldowanym drugim zdaniu.